Pytanie:
Pracodawca zrezygnował z wynegocjowanych klauzul, które nie były częścią uzgodnionego kontraktu, powołując się na cięcia budżetowe - co mogę zrobić?
Logan
2019-10-28 13:50:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Kilka miesięcy temu przyjąłem ofertę pracy polegającą na przeprowadzce za granicę na podstawie umowy, że po pierwszych trzech miesiącach pracy dostanę określoną podwyżkę. Poprosiłem o określenie tego w umowie. Jednak rekruter powiedział, że nie mogą dostosować umowy (był to w zasadzie szablon, że używali tego samego dla wszystkich) i że aneks dostanę bliżej trzeciego miesiąca. Powiedzieli (przez e-mail), że nie ma potrzeby się martwić, ponieważ cała negocjacja wynagrodzenia została przeprowadzona pocztą elektroniczną. Bez tej umowy nie przeprowadziłbym się za granicę, a firma jest tego świadoma.

Teraz szef działu nie chce mi dać obiecanej podwyżki, ponieważ firma nie robi dobrze. Prawdą jest, że firma podjęła ostatnio pewne kroki w celu obniżenia kosztów. Jednak nadal planują ponieść koszty, takie jak przelot setek pracowników z zagranicy na imprezę świąteczną, zakup nowych narzędzi dla działu (które nie były zaplanowane w budżecie, kiedy dołączyłem do firmy) itp.

Mój przełożony wyraźnie powiedział mi, że wszyscy w moim dziale są ze mnie bardzo zadowoleni (łącznie z kierownikiem działu) i nie chcą, żebym odszedł.

Biorąc pod uwagę to firma nadal ponosi niewymagane koszty (takie jak zakup narzędzi dla działu, które nie były zaplanowane w budżecie w momencie zawierania mojej umowy), co mogę zrobić, aby dotrzymali umowy?

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/100400/discussion-on-question-by-logan-employer-reneged-on-negotiated-clauses-citing-b).
Zobacz moją odpowiedź tutaj, https://workplace.stackexchange.com/questions/115409/is-it-polite-to-ask-the-company-to-mention-the-future-raise-which-we-had-Dysk / 115418 # 115418
Czy Twoja obietnica podniesienia stawki była wyraźnie związana z relokacją, czy też była to podwyżka zwrotu kosztów przeprowadzki?W polskim prawie pracy to dwie różne rzeczy.Jak ci to przedstawiono?
@Logan Niestety, jeśli nie trafił do kontraktu, to * nie * został pomyślnie wynegocjowany.
Dwanaście odpowiedzi:
#1
+229
Stephan Branczyk
2019-10-28 15:12:41 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Krótka odpowiedź

Twojemu pracodawcy nie można ufać, a teraz, gdy przeprowadziłeś się już za granicę i osiedliłeś, straciłeś większość swojej dźwigni finansowej.

Jedynym sposobem naprawienia tej sytuacji jest znalezienie nowego pracodawcy.

Dłuższa odpowiedź

Poprosiłem o zaznaczenie tego w umowie. Jednak rekruter powiedział, że nie mogą dostosować umowy (był to w zasadzie szablon, którego używali dla wszystkich) i że otrzymam aneks bliżej trzeciego miesiąca.

Mogłeś samodzielnie zmodyfikować umowę i wysłać im nową kopię do przeglądu.

Kiedy powiedzieli „Nie, nie możemy. Nie możemy zaakceptować Twojej wersji umowy”.

Powinieneś był odejść. To właśnie powinieneś zrobić, gdy pracodawca jest nieelastyczny, a pisemne warunki pozostawione na stole nie są dla ciebie wystarczająco dobre.

Potencjalny pracodawca nie tworzy w magiczny sposób aneksu do umowy i nie staje się magicznie bardziej elastyczny po trzech miesiącach. Powiedziałbym, że 99,9% nie dotrzyma tego rodzaju obietnicy, zwłaszcza jeśli w pierwszej kolejności odmówili umieszczenia tej obietnicy w umowie.

Z pewnością następnym razem, gdy tak się stanie, nie oskarżaj takiej osoby o okłamywanie Ciebie. Ale zwerbalizuj swoje obawy. - Co się stanie, jeśli jutro uderzy cię autobus? Kto dotrzyma obietnicy, którą złożyłeś?

„Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie”. On powie.

„A co, jeśli firma zostanie przejęta? A jeśli twoja żona wygra na loterii?

„Co się stanie, jeśli za trzy miesiące nie otrzymam obiecanej podwyżki? Czy firma może zapłacić za bilet lotniczy i koszty przeprowadzki, aby wrócić do domu? Jeśli zerwę umowę najmu, czy firma za to zapłacić? ” Zdaję sobie sprawę, że ta linia kwestionowania graniczy z absurdem, ale czasami nie ma lepszego sposobu na ucieleśnienie czystego absurdu lub oszustwa polegającego na tym, że nie chce się odkładać podwyżki na piśmie.

Każdy rozsądny rekruter byłby szczęśliwy mogąc zobowiązać się do zmiany umowy w takich przypadkach.Miałem pracę, w której klauzula „wypowiedzenie umowy przez którąkolwiek ze stron” nie określała ram czasowych (tj. Zero wypowiedzenia) i zażądałem zmian w celu określenia harmonogramu.Umowa została zawarta na 6 miesięcy i dołączyła do zespołu 5 innych osób w tym samym czasie.Trzy miesiące później wszyscy zostaliśmy zwolnieni z powodu negocjacji między tą firmą a inną.Musiałem zostać na dodatkowe 2 tygodnie (inny facet był na stałe w pobliżu, afaik).
Powinni byli dotrzymać słowa i nie są godni zaufania.Ale jeśli chodzi o początkowe zmiany umowy, myślę, że jest wiele firm, w których to (również) nie będzie latać.Rzeczywiście, możesz odejść przed podpisaniem umowy, ale następnie wykluczasz dużą grupę firm, w których w innym przypadku mógłbyś znaleźć satysfakcjonujące zatrudnienie.Ich brak elastyczności wynika z tego, że prawnicy (lub ich brak) nie chcą zajmować się tymi wyjątkami (zarówno początkowa staranność tych wyjątków, jak i bieżąca konserwacja).Nie są godni zaufania, ale nieuczciwe jest ciągnięcie do tego braku elastyczności.
@SanderVerhagen, To uczciwa krytyka.Nie mogę z tym dyskutować.Kiedy nadarzy się okazja, spróbuję zawęzić odpowiedź, aby uwzględnić Twoje uwagi.
+1 Za pomysł proaktywnej edycji umowy i zaproponowania jej do rozpatrzenia.Możesz również dodać rozbudowany załącznik, dodając jedną linijkę, na przykład `` Wymieniony załącznik jest częścią niniejszej umowy '' (sformułowanie do dopracowania, brak porady eksperta)
Warto wspomnieć, że w wielu jurysdykcjach rozmowa e-mailowa i umowa jest prawnie wiążącą umową (oprócz każdej umowy, którą mogłeś podpisać), a obiecana podwyżka za e-mail jest równie prawnie wiążąca.To powiedziawszy, mogą obiecać podwyżkę kontraktu i nadal nie dać ci podwyżki, a konsekwencje zerwania kontraktu po 3 miesiącach są zwykle „niczym” w większości kontraktów, które widziałem.
Nie wiem o Polsce, ale we wszystkich moich niemieckich umowach był wyraźny akapit, który mówi, że „Firma i Pracownik nie mają żadnych dodatkowych umów poza tą umową - czy to ustnej, czy pisemnej”.lub jeśli istniały dodatkowe umowy, były one wyraźnie wymienione i musiały mieć formę pisemną, w przeciwnym razie byłyby nieważne.Tak więc w takich przypadkach obiecana podwyżka w e-mailu musiałaby zostać wymieniona w umowie, aby była prawnie wiążąca.
Słyszę to cały czas ... „Po prostu zażądaj X, aby był w kontrakcie!”ale w rzeczywistości (w zależności od lokalizacji) bardzo niewielu pracowników ma taką siłę negocjacyjną.Tak, możesz tego zażądać.Tak, możesz odejść, kiedy powiedzą nie.Ale jest to również niepraktyczne, ponieważ (większość ludzi) postępując zgodnie z tą radą byłby wiecznie bezrobotny.A dla ludzi pracujących w warunkach „na żądanie” nic z tego nie ma znaczenia, ponieważ i tak mogą cię po prostu zwolnić.
@RobP.Musisz sam zdecydować, czy taka pensja Ci odpowiada.Sugeruję tylko, abyś znalazł się w takiej sytuacji z szeroko otwartymi oczami, zwłaszcza jeśli ta praca wymaga przede wszystkim wyjazdu za granicę.I tak, mógłbym zmodyfikować swoją odpowiedź, aby rozwiązać twoje obawy, ale to tylko sprawiłoby, że odpowiedź byłaby bardziej zboczona niż już.
@Fildor Dla pracodawców standardem jest umieszczanie w umowach rzeczy, które nie są prawnie wiążące ani egzekwowalne, ponieważ są sprzeczne z obowiązującym prawem.Np .: klauzule „zakazu konkurowania” i „nie możesz omawiać wynagrodzenia ze współpracownikami” są całkowicie nieważne w wielu jurysdykcjach.(Są tam tylko dlatego, że wielu pracowników nie zdaje sobie z tego sprawy, a więc może ich przekonać, aby nie podejmowali działań prawnych, które mogli zgodnie z prawem).
„Zdaję sobie sprawę, że ta linia kwestionowania graniczy z absurdem” - właściwie to wszystko wydaje mi się całkowicie uzasadnione.
@MGOwen Niestety, masz całkowitą rację.
@SanderVerhagen Zastanawiam się, dlaczego firma miałaby zagwarantować, że po 3 miesiącach zapłacisz więcej.Jeśli te 3 miesiące mają być okresem, w którym można się wykazać, to * zagwarantowanie * wyższej pensji po tym oznacza zapłacenie jej, nawet jeśli nie osiągniesz oczekiwanego wyniku.Jedyne, co ma sens, to zaoferowanie wstępnej pensji i wyrażenie zgody na dokonanie przeglądu wyników pracownika po 3 miesiącach i - w uzasadnionych przypadkach - podjęcie działań następczych w postaci podwyżki.Jeśli mają jakiś inny powód do bezwarunkowej podwyżki, muszą to zagwarantować w umowie, aby było wiarygodne.
@hunger: Nie rozumiem, jak to jest problem.Albo pracodawca jest usatysfakcjonowany i daje podwyżkę, albo nie jest i cię zwalnia.Chodzi o to, aby wykluczyć środkową opcję decydowania o tym, „jak bardzo są zadowoleni” i podnieść warunkowanie.
@Draco18s .... Każdy rozsądny rekruter byłby szczęśliwy, mogąc to zrobić .... Z jakiej planety pochodzisz ????Każdy rekruter będzie sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać i ponownie sprzedawać.Smooze smooze smooze
@AndrewDay Zarabiają tylko wtedy, gdy zostanę zatrudniony.Jeśli nie chcą poradzić sobie z małą zmianą kontraktu, to oboje (1) nie są rozsądni (2) kiepsko wykonują swoją pracę.* Rozsądny * rekruter wziąłby pod uwagę tę zmianę i przekazałby ją klientowi-pracodawcy w ramach * negocjacji. * Odmowa jej wręcz jest całkowicie nierozsądna.
@hunger, Nie mam pojęcia, dlaczego mieliby coś zrobić po trzech miesiącach.Nie podchodzę do obrony tej konkretnej firmy.Mówię tylko, że nie jest rozsądnym postrzeganiem obecnego krajobrazu, że wiele firm pozwala na wprowadzenie lub zaproponowanie zmian w ich standardowej dokumentacji.Jeśli więc chcesz odejść od oferty pracy, zrób to, ponieważ nie oferują Ci odszkodowania, o które prosisz (od razu), a nie dlatego, że nie chcą zapisywać obietnic przyszłych rekompensat w „umowie”.
@SanderVerhagen, mój komentarz nie miał być przeciwwagą dla twojego, ale raczej dodatkiem.Zgadzam się.
#2
+90
Lucas
2019-10-28 14:57:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wypoleruj swoje CV i zacznij aplikować, a następnym razem nie podpisuj umowy, jeśli nie jesteś z niej zadowolony.

A jeśli następnym razem usłyszysz, że umowa jest szablonem i nie można jej modyfikować dodać mały akapit ... po prostu uciekaj.

Przepraszam, że tak to mówię.

W końcu jest to relacja biznesowa, a druga strona wydaje się być w porządku kłamać potencjalnemu przyszłemu pracownikowi tylko po to, by dostać się na łódź. Złapałeś przynętę i (niespodzianka) teraz wszyscy są z ciebie zadowoleni i nie chcą, żebyś odchodził.

Z mojego punktu widzenia wzajemne zaufanie jest podstawą wszelkich relacji (biznesowych lub nie) ) jest rozbita.

Możesz kontynuować współpracę z tą firmą, jeśli chcesz, ale odzyskanie zaufania do niej będzie trudne, jeśli nie niemożliwe. Nawet jeśli postawisz ultimatum i oni się z nim zgodzą, jest to zwykle rozwiązanie krótkoterminowe. W przyszłości zostaniesz zapamiętany jako „ten facet” i zdobycie kolejnego podbicia nie będzie łatwe.

Zgadzam się z tym, ale dodam też, że o tym sporze nie należy mówić przyszłym pracodawcom.Po prostu powiedz, że firma nie była tak dobrze dopasowana, jak wcześniej sądzono.
#3
+48
DJClayworth
2019-10-29 03:32:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Powszechnie uważa się, że „Jeśli nie ma tego w podpisanej pisemnej umowie, nie można jej wyegzekwować”. Ale dobry prawnik powie ci, że ustna lub niepodpisana umowa jest tak samo ważna jak podpisana umowa pisemna. To tylko dowód na to, co zostało uzgodnione.

Jeśli, jak mówisz, masz kopie wiadomości e-mail, w których obiecano Ci podwyżkę, pokazujące, że na tej podstawie zaakceptowałeś umowę, możesz być w stanie uzyskać podwyżkę. Możesz zacząć od pokazania firmie tych e-maili, aby udowodnić, że zobowiązali się do podniesienia stawki. W każdym razie warto porozmawiać o tym z prawnikiem. Zdobądź w jurysdykcji, w której podpisano umowę. Pokaż jej wszystkie istotne e-maile - a skoro już o tym mowa, weź kopie wszystkich swoich e-maili i innych dokumentów na ten temat i przechowuj je tam, gdzie możesz je otrzymać, jeśli nagle odmówiono ci dostęp do komputera w pracy.

Prawdopodobnie najlepiej jest nie informować firmy, że konsultujesz się z prawnikiem, dopóki nie ustalisz, czy masz sprawę, czy nie, ponieważ zaangażowanie prawników jest eskalacją sporu. A także wyczerp wszystkie inne możliwości negocjacji, zanim zagrozisz działaniem prawnym. Ale jeśli to zrobisz, po prostu powiadomienie firmy, że zaangażowany jest prawnik, może czasami spowodować, że firma zacznie działać rozsądnie. A posiadanie alternatywnej oferty pracy tylko polepszy twoje życie.

Takie podejście może również przynieść odwrotny skutek w odniesieniu do relacji z pracodawcą.Podjęte przez Ciebie działanie zostanie zarejestrowane i może wpłynąć na decyzje (promocja prowadząca do zmiany umowy itp.) W przyszłości.Jestem tutaj tylko adwokatem diabła, ale powinieneś o tym pamiętać.
@TheBetpet Z drugiej strony, w wielu jurysdykcjach podjęcie działań przeciwko tobie na tej podstawie byłoby samo w sobie niezgodne z prawem i byłoby podstawą do kolejnej sprawy przeciwko firmie.
@TheBetpet Wydaje się, że ustalono już, że pracodawca nie jest godny zaufania i najlepszym sposobem działania jest porzucenie go w końcu.Jednak rzutowanie obrazu osoby, która dostała pracę (egzekwowania umowy) ma również pozytywne aspekty tej relacji i może sprawić, że będziesz bardziej doceniony.
@reirab To słuszna uwaga, ale coś jest nielegalne, a coś nie jest robione, to dwie różne rzeczy.Może to łatwo zniekształcić obiektywizm menedżera i utrudnić mu poszukiwanie uzasadnionych powodów, aby odmówić, bez względu na to, jak słabe lub wątpliwe są te powody.
To nie jest to, co powie ci prawnik (dobry lub zły).
#4
+26
Old_Lamplighter
2019-10-28 20:41:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jest takie stare powiedzenie ...

„Ustna umowa jest warta papieru, na którym jest napisana”

Ponieważ nie masz jej na piśmie, jesteś w bardzo słaba pozycja, podwójnie więc będąc w innym kraju. Idąc dalej, zdobądź WSZYSTKO na piśmie.

Jeśli chodzi o obiecaną podwyżkę, nie masz szczęścia, chyba że otrzymasz ofertę na więcej pieniędzy od innego

Kiedy (i jeśli) tak jest, wejdź i daj ostatnie żądanie podwyżki (nie wspominaj o ofercie na stole), jeśli powiedzą nie, to powiedz tak nowemu pracodawca i idź dalej.

Nie ma tego w umowie, ale wygląda na to, że podwyżka została uzgodniona na piśmie za pośrednictwem poczty elektronicznej.PO ma więcej niż ustną zgodę.
@NuclearWang nie, jego ** AGENCJA ** zapewniła go, że jest obsługiwana przez e-mail i „nie martw się”.**DUŻA RÓŻNICA**
Nawet w przypadku e-maila, jeśli nie ma go w umowie, autorowi trudno będzie zmusić firmę do jej honorowania.Autor prawdopodobnie musiałby pozwać firmę do sądu, aby wykazać, że umowa została zmieniona, a autor dokonał przejęcia w dobrej wierze (skorygowane wynagrodzenie byłoby honorowane)
@Donald Nawet gdyby było to w umowie, firma mogłaby zdecydować, że nie będzie jej honorować, w takim przypadku PO i tak wylądowałaby w sądzie ... nie widząc tutaj dużej różnicy, jeśli jest to jasno określona pisemna umowa.OP nie może zmusić firmy do niczego, niezależnie od tego, czy jest to zawarte w umowie, czy nie.
@RichardU Więc albo ta wymiana e-maili naprawdę miała miejsce i istnieje faktyczna pisemna umowa między agencją a firmą, albo agencja popełniła oszustwo, twierdząc, że ma pisemną umowę, chociaż tego nie zrobili.Tak czy inaczej, tutaj jest coś więcej niż ustna umowa - PO ma albo pisemną zgodę na podwyżkę, albo pisemne powiadomienie, że taka umowa istnieje.
@NuclearWang to rozróżnienie bez różnicy iz pragmatycznego punktu widzenia bezużyteczne w sprawie sądowej, ponieważ bez umowy sprawa zostałaby oddalona, nawet nie doprowadzając do jej wykrycia.Pomijając fotel prawników, PO nie ma mocnej pozycji
Dziękuję za podzielenie się swoimi punktami widzenia. Dla wyjaśnienia: nie było zaangażowanej agencji ani pośrednika.Cała umowa była negocjowana drogą mailową między mną a HR firmy.
@Logan, który stawia Cię w LEKKO lepszej pozycji, i skontaktowanie się z nimi za pomocą tego e-maila, aby poinformować ich, że go zachowałeś, może zwiększyć Twoją siłę negocjacyjną.
@NuclearWang - Odniosłem wrażenie, że firma nie dotrzyma umowy bez względu na to, gdzie się ona znajduje, a moje oświadczenie zasadniczo wskazywało, że wiadomość e-mail jest potwierdzeniem umowy (założenie w dobrej wierze), ale tylko sąd ją egzekwujetakie warunki (chociaż próba zmuszenia pracodawcy podczas zatrudnienia w firmie może spalić niektóre mosty).Prawo umów jest zabawne, sądy zazwyczaj chcą widzieć coś zapisanego w samej umowie, ale cała ta sytuacja będzie trudna do wyegzekwowania, gdy autor nadal pracuje w firmie.
@Donald i różni się DUŻO przez sędziego.Na przykład sędziowie orzekli, że podpis w wiadomości e-mail jest prawidłowym podpisem, nawet jeśli masz ustawiony podpis w wiadomości e-mail ... Jest to jednak bardzo kosztowne w walce.
@Donald, szczególnie w kraju takim jak mój, gdzie e-maile, które nie są pośrednio podpisane cyfrowo przez zaufaną osobę trzecią, mają z prawnego punktu widzenia taką samą wartość, jakby nigdy nie istniały.
[Prawdopodobnie istotne] (https://businessadvice.co.uk/business-development/business-planning/are-emails-legally-binding/#promise).Ale niezależnie od tego, jak wyglądają legalności, ta firma prawdopodobnie nie jest miejscem, w którym OP będzie chciał zostać.
#5
+16
lambshaanxy
2019-10-28 14:44:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie jesteś w najlepszej sytuacji: obietnice firmy są niewiarygodne, i jasno doszli do wniosku, że mogą cię oszukać i nie zrezygnujesz z tego.

Aby mieć jakąkolwiek dźwignię, musisz udowodnić, że się mylą, co oznacza pokazać im, że masz realną alternatywę (BATNA - najlepsza alternatywa dla umowy negocjowanej) - a to oznacza posiadanie oferty na stole od innej firmy. To, czy jest to możliwe w twoim nowym kraju, biorąc pod uwagę twoją dziedzinę pracy, sponsorowanie wiz itp., Jest czymś, na co tylko Ty możesz odpowiedzieć.

Kiedy już będziesz mieć tę ofertę w ręku, możesz wiarygodnie stwierdzić: „Będę potrzebować obiecana podwyżka albo zrezygnuję i pójdę pracować gdzie indziej ”, a wtedy prawdopodobnie dostaniesz kontrofertę. Nadal długo i intensywnie zastanawiałbym się, czy chcesz to przyjąć, ponieważ odważyłeś się teraz być „nielojalny”, co może zagrozić przyszłemu rozwojowi firmy.

Inna opcja polegałoby na wniesieniu prawnika i (zagrozeniu) wniesieniem ich do sądu z e-mailami jako dowodami, ale wydaje się to kosztowne, czasochłonne, a także prawdopodobnie pozbędzie się cię przy wcześniejszej okazji. Jednak bezpłatna pierwsza konsultacja z prawnikiem ds. Zatrudnienia nadal nie zaszkodzi.

„BATNA”?Nie spotkałem tego.
@Time4Tea Google to Twój przyjaciel.Jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem (najlepsza alternatywa dla umowy negocjowanej), jest to Twoja pomoc.Należy o tym pamiętać, ponieważ może odgrywać ogromną rolę w negocjacjach.To dlatego ktoś kupujący samochód ma naprawdę dużą moc (nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy) - jego BATNA kupuje samochód od innego dealera;dealer BATNA po prostu traci sprzedaż.
Nie, dealer BATNA sprzedaje samochód komuś innemu za więcej pieniędzy.
Może to działać jako wzmocnienie ego, ale zaufanie pracownika do firmy zostaje utracone.Spowoduje to utratę zaufania firmy do pracownika, co jest niewielką odległością do utraty pracy.Stawianie ultimatum nigdy nie jest dobrym pomysłem.Prawie zawsze lepiej jest po prostu działać zgodnie z zasadą „albo inaczej”, ponieważ negocjacje prawdopodobnie nie zadziałają w momencie, gdy będą potrzebne ultimatum.
Nie wiedziałem też, czym jest BATNA i nie powinniśmy potrzebować akronimów Google, aby zrozumieć całą odpowiedź.Czy będziesz edytować, co to oznacza?A może po prostu się go pozbądź, nie jestem pewien, czy coś dodaje, ponieważ odważne stwierdzenie dobrze to wyjaśnia.
... BATNA: Bądź z tobą!
Jestem zszokowany liczbą osób, które uważają, że oferowanie firmom ultimatum to zły pomysł.Nawet w najmniejszych firmach zasoby kadrowe mają dwie strony.Jest zatrudnianie i zwalnianie ludzi, a także zarządzanie linią.Nie denerwujesz swojego kierownictwa, z działem HR można negocjować - zwykle nawet _ z_ ultimatum.Powiedzenie: „Wyjeżdżam do pracy oferującej to, co mi tu obiecano” nie spaliłoby mostów w żadnej firmie, w której kiedykolwiek pracowałem.
@Auspex Byłem jedną z tych osób.IMO, stawianie ultimatum oznacza pośrednie stwierdzenie, że jedna lub druga strona działała w złej wierze - nie w sensie prawnym, ale w relacjach.Wynika to z preferencji postrzegania stosunków umownych jako konstruktywnych, a nie kontradyktoryjnych - nawet jeśli jest to dalekie od zgodności z prawem.
#6
+12
Tom
2019-10-29 11:15:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Inni już powiedzieli ci, żebyś odszedł z tej pracy, co jest właściwe, ale nie praktyczne. Jeśli dobrze rozumiem, właśnie się przeniosłeś i jeśli nie możesz znaleźć nowej pracy w tym samym miejscu, to przenoszenie się dwa razy w tak krótkim rzędzie nie będzie polecane.

Więc w takiej sytuacji powinieneś daj im drugą szansę, aby postąpili właściwie.

Odszukaj posiadaną dokumentację, te e-maile i ułóż je razem w łatwym do przyswojenia formacie. Zwykle oznacza to przepisanie najważniejszych zdań i załączenie na końcu całej wiadomości. Chcesz im zwrócić uwagę, że była umowa i została złożona wyraźna obietnica.

Następnie sprawdź swoją umowę. W szczególności sprawdź klauzulę, która mówi, że wszystko musi być na piśmie lub że wszelkie dodatkowe umowy są nieważne lub podobne. Większość umów o pracę ma tę klauzulę, chcesz wiedzieć, czy tak jest.

Jeśli tak, jesteś w zasadzie żebrakiem. Podpisałeś umowę, w której wyraźnie stwierdza się, że druga umowa jest bezwartościowa, a teraz chcesz ją zachować. Musisz zwrócić się do ich sumienia i honoru.

Jeśli tak nie jest, możesz mieć nawet jakąś podstawę prawną, na której możesz się oprzeć, i możesz być bardziej stanowczy i nalegać, aby wywiązali się z umowy.

W obu przypadkach poproś o spotkanie ze swoim szefem i może z kimkolwiek, kto faktycznie może podjąć decyzję na wypadek, gdyby szef nie mógł sam. Chcesz, żeby jakiekolwiek porozumienie zostało zawarte na tym spotkaniu, nie musisz iść „w górę łańcucha” i tam być zastrzelonym. Chcesz wyjechać z solidnym rozwiązaniem i bez możliwości niespodzianek.

Podczas tego spotkania połóż swoje karty na stole, tak jak tutaj - krótko, zwięźle, na temat. Ważne punkty to: a) było porozumienie co do tej podwyżki i b) Twoja decyzja o przyjęciu oferty zależała od tej umowy, c) wbrew własnemu rozsądkowi (poprosiłeś o to na piśmie) polegałeś na ich honorze i wiarygodności w odniesieniu do to ważne i jesteś teraz gorzko rozczarowany oraz d) poprosiłeś o spotkanie w celu znalezienia rozwiązania tego problemu.

Powinieneś wskazać, jaką elastyczność możesz znaleźć po swojej stronie. Czy jesteś gotów zaakceptować mniejsze podwyżki niż uzgodniono? Albo żeby podwyżka została odebrana później (powiedzmy, kolejne 3 miesiące)? Czy chcesz podwyżkę zgodnie z ustaleniami? Wszystkie te pozycje są ważne i zależą od Twojej sytuacji finansowej. Zwłaszcza jeśli nie chcesz niczego negocjować, na początku wyjaśnij to, aby nikt nie marnował swojego czasu.

Wiedz, czy możesz sobie pozwolić na odejście z tego spotkania, składając rezygnację. Jeśli nie możesz, twoja pozycja jest znacznie słabsza, ponieważ masz niewiele do zaoferowania lub grożenia. W takim przypadku byłbyś uprzejmy i pełen szacunku i po prostu zapytałbyś, co należy do ciebie, a jeśli oni staną na swoim miejscu, będziesz musiał spasować, ponieważ nie masz ręki.

#7
+4
J. Chris Compton
2019-10-28 23:42:37 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Teraz szef działu nie chce dać mi obiecanej podwyżki, ponieważ firma nie radzi sobie dobrze.

Czy pracuje dla firmy, która obiecała ci podwyżkę, czy też tej, która zapewniłaby jedynie szablonowy szablon, który (według ciebie) wiedział, że nie podejmiesz pracy bez obiecanego 90-dniowy wzrost?

Jeśli to oni obiecali podwyżkę, planują odejść lub załatwić to tak, jak jest.
Mówię to, ponieważ firmy / szefowie, którzy wracają do obietnic zwykle kontynuuj to w przyszłości.

Jeśli nie obiecali podwyżki, możesz pokazać mu dokumenty i wyjaśnić, że działałeś w dobrej wierze, oczekując podwyżki, i zapytaj, czy mogą coś dla Ciebie zrobić.
Na przykład może premia zamiast podwyżki - księgowi, którzy twierdzą, że nie radzą sobie dobrze (np. szef kto może nie być w stanie uzyskać podwyżki, może być w stanie otrzymać premię).
Łatwiej jest odmówić komuś, kto chce podwyżki, niż komuś, kto może wykazać, że ma powód, by się jej spodziewać.

Nie określiłeś również, o ile rozmawiamy.
Czy oczekiwana podwyżka wynosi 10%, 30% czy 50% +?
To jest osobista opinia, ale ponad 30 procent wzrost zbliża się do punktu, w którym nie ufam, że tak się stanie.

nadal planują poniesienie kosztów, takich jak przelot setek pracowników z zagranicy na przyjęcie świąteczne, zakup nowych narzędzi dla działu (które nie były zaplanowane w budżecie, kiedy dołączyłem do company) itp.

Trudno mi ocenić, ile to waży. Na przykład cięcie kosztów może nie obejmować powrotu do obietnicy, że wszyscy przylecą na przyjęcie świąteczne, ponieważ bilety zostały już zarezerwowane, miejsce jest już zarezerwowane, uderzenie w morale, które wyobrażają sobie, nastąpi, jeśli tego nie zrobią. zrób to, itd. Zauważ, że jest istotne.

#8
+3
Ángel
2019-10-29 04:39:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Uważam, że podwyżka wynagrodzenia po pierwszych trzech miesiącach pracy będzie częścią kontraktu. Jest to szczególnie słaba pozycja, ponieważ nie ma jej w podpisanym kontrakcie i nie została nawet omówiona z samą firmą, ale z rekruterem, ale mimo to PO wyraźnie uznał ją za część kontraktu i ma dokumentację (od rekrutera) do tyłu to. W rzeczywistości wiele umów, w których wyraźnie stwierdza się, że są one jedynym istotnym dokumentem, a wszystko inne, co zostało zaoferowane, nie powinno być traktowane jako część umowy.

Teraz odmowa podwyżki wynagrodzenia wynika z szef działu, ale myślę, że może być niewłaściwą osobą, do której należy podejść. Myślę, że powinieneś złożyć formalną prośbę do działu HR z prośbą, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, kiedy byłeś zatrudniony , obiecaną podwyżkę wynagrodzenia. Ważne jest to, że Ty

Zwykłe zastrzeżenie, że „HR nie jest Twoim przyjacielem” ma zastosowanie, ich rolą jest ochrona firmy, a nie Ciebie. Ale jeśli firma zgodziła się w pewnym momencie, że będziesz mieć taką podwyżkę, powinna sprawić, że otrzymasz uzgodnioną podwyżkę, ponieważ jej nieprzestrzeganie może być problematyczne dla firmy (nawet jeśli szef działu chciałby inaczej obniżyć koszty).

Zasadniczo widzę, że udzielają różnych odpowiedzi:

  • Nie, firma nigdy się na to nie zgodziła. Jeśli nawet po przedstawieniu dowodów, twierdzą, że nie było takiej umowy (tj. rekruter cię okłamał), niewiele możesz zrobić, aby uszanować to, co - zgodnie z ich wersją - nie zgodził się na [zauważ, że wzmocniłoby to twoją pozycję, gdybyś miał również oświadczenie od samej firmy (szefa twojego działu?), w którym zostało potwierdzone, że zaoferowali ci to]. Możesz pozwać rekrutera i spróbować np. odzyskać koszty przeprowadzki. YMMV, jeśli to warte wysiłku.

  • Tak, należy Ci się to i niewłaściwe jest nie dawanie Ci tego , czego oczywiście oczekujesz. Jednak może to również stać się:

  • Tak, masz prawo do podwyżki za ostatni czwarty miesiąc. Przy okazji, oto twoja uwaga. Nie możemy tyle wydać na pracownika.

  • Tak, ale prosimy o zrozumienie ... Uznałbym to za zły sygnał , ale mogą próbować dojść do porozumienia, że ​​nie da ci podwyżki bezpośrednio, a ty możesz zgodzić się na jakiś rodzaj negocjacji z nimi. Każda umowa, w której (w sposób dorozumiany) przyznali, że miałeś otrzymać taką podwyżkę, przyniosłaby ci korzyść, pomniejszoną o to, co faktycznie mówią warunki. Może warto mieć podwyżkę dopiero po czterech miesiącach, jeśli uda Ci się ją uzyskać na piśmie. Gdyby miało to nastąpić po 24 miesiącach, prawdopodobnie nie. Możesz też zaakceptować jakąś alternatywę, taką jak zamiana opóźnienia zdobycia podbicia na wyższe (ale upewnij się, że zrobisz to poprawnie!) Lub zamiana podbicia na equity (zakładając, że uważasz, że to naprawdę dobra transakcja).

W każdym przypadku powinieneś być przygotowany na negatywną odpowiedź, która kończy się tym, że szukasz pracy gdzie indziej.

Dziękuję Anielę.
Rekruter należy do firmy (w proces rekrutacji i negocjacji nie była zaangażowana żadna osoba trzecia ani pośrednik, tylko HR z firmy i ja).
Chcą zaoferować wyższą podwyżkę za kilka miesięcy, ale nawet jeśli podpiszemy ją w nowej umowie, nie mogę im ufać.Ignorują swoją pierwszą pisemną (w e-mailu) umowę.Nie mogę ufać, że nie zrobią tego samego ponownie, nawet jeśli jest to podpisana umowa
#9
+3
luis.espinal
2019-10-29 22:46:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Odejdź. Zrobili na tobie przynętę.

Uzyskaj kolejną ofertę, a następnie przekaż wcześniejszą rezygnację.

Wtedy firma zaproponuje Ci podwyżkę (tylko pod przymusem, żebyś wiedział, z jakimi ludźmi masz do czynienia) z.)

Albo skopią sobie pięty i pozwolą ci odejść. Jeśli zaoferują ci podwyżkę, upewnij się, że jest ona teraz powyżej tego, co daje ci nowa oferta (ponieważ wymieniasz nową ofertę na kontrofertę tych samych nikczemnych ludzi, którzy złowili przynętę -i-włącz się.)

Jakkolwiek to gra, wiedz, że w pewnym momencie będziesz musiał odejść (nawet jeśli dadzą ci podbicie po otrzymaniu rezygnacji).

Dobra odpowiedź, polecam w tym przypadku * nie * akceptować kontroferty od obecnej firmy (nawet jeśli jest lepsza!)
To zależy.Chodzi o biznes - jeśli nie można nawiązać zdrowej relacji w pracy, należy rozważyć relację czysto transakcyjną, dopóki nie nadarzy się kolejna okazja. Jeśli oferta jest znacznie lepsza (powiedzmy 20 +% lepsza), proponuję ją przyjąć (ale pamiętaj, że odejście jest nieuniknione, a środowisko może stać się wrogie).pieniądze mają rację. Podwyższenie musi mieć formę pisemną, obowiązywać natychmiast, działać wstecz do ostatniej wypłaty i być widoczne od następnej wypłaty.W przeciwnym razie nie ma cygara :)
#10
+1
SemiGeek
2019-10-28 20:45:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

EDYTUJ Zwróć uwagę, że jest to z perspektywy zatrudnienia w USA, gdzie większość miejsc pracy jest do woli.

Czy masz jakiś powód, dla którego chcesz, aby przestrzegali umowy, poza tym, że prawda i być lepszym finansowo? Chociaż powinny to być dobre powody, rzeczywistość, którą musisz wziąć pod uwagę, dotyczy tego, co dzieje się poza tym problemem. Wiesz, że są niewiarygodni, a narzucenie im ręki sprawi, że staniesz się wichrzycielem (w ich oczach). Dodatkowo mają kłopoty finansowe. Może to dobry katalizator do skoku na tonący statek?

Moja sugestia: graj dobrze. Powiedz im, że rozumiesz, a kiedy sytuacja się poprawi, będzie można do niej wrócić. W międzyczasie znajdź inną pracę. Domyślam się, że Twój status relokacji / wizy może spowodować pewne przeszkody - więc jest to kolejny powód, aby nie robić fali tam, gdzie jesteś.

Po znalezieniu nowej pracy następną decyzją jest to, czy ci na tym zależy odniesienie. Profesjonalną, bezpieczną i prawdopodobnie „poprawną” odpowiedzią jest podanie standardowego powiadomienia i pozostawienie na możliwie najlepszych warunkach. Nigdy nie wiesz, z kim ponownie spotkasz ścieżki. Jest to najprawdopodobniej najlepsza opcja.

Wszystko, co zostało powiedziane (i dlaczego dodałem oddzielną odpowiedź), MUSISZ wziąć pod uwagę następujące kwestie. Daj standardowe powiadomienie. Wyjdź jako ostatni w dniu wypowiedzenia. Zabierz ze sobą wszystkie rzeczy osobiste i zostaw klucz na biurku. I nigdy nie wracaj. Jeśli skontaktują się z Tobą, daj im znać, że doszedłeś do wniosku, że stwierdzenia miały na celu jedynie sprawienie, by druga strona poczuła się lepiej w danym momencie, a nie aby była zaszczycona.

Jest dobry powód, aby rozważyć w najlepszym razie wątpliwe, a może nawet błahe. Ale wykorzeniłeś swoje życie z całym zamiarem, aby to działało, dopóki nie wyrzekli się umowy, która stanowi główny powód, dla którego ludzie pracują. Zapewniam, że zajmując takie stanowisko - ZAKŁADAJĄC, że JEST TO MOST, KTÓRY MOŻESZ BEZPIECZNIE SPALIĆ - będzie dobrze rok po roku.

Nie sądzę, by naruszenie umowy było dobrym sposobem na zaprotestowanie.Pamiętaj, firma nie naruszyła żadnego kontraktu.
@LightnessRaceswithMonica Słuszna uwaga.Zaktualizowano w celu uwzględnienia zastrzeżenia dotyczącego lokalizacji.
@LightnessRaceswithMonica Z wyjątkiem tego, że tak.Być może nie „umowa o pracę”, ale obietnica pisemnej podwyżki.Oni to naruszyli.Teraz naruszenie umowy o pracę w odpowiedzi na naruszenie przez firmę jej _innej_ umowy może nie działać dobrze w sądzie ...
@Auspex Kilka słów w mailu, oferujących coś, nie jest umową.Dlatego kluczową kwestią jest to, że PO nie przeprowadził dostatecznej należytej staranności, co bezpośrednio skutkuje posiadaniem przez nich mniej niż pożądanych opcji.
@LightnessRaceswithMonica „Niektóre słowa w e-mailu, oferujące coś, nie są umową”.O tak, są. Nie jestem pewien, w jakiej miejscowości obecnie mieszkasz, ale w Stanach Zjednoczonych (i prawie w każdym kraju, w którym byłem), stanowi to umowę, aneks do umowy.Sądy postrzegają e-maile jako transkrypcje elektroniczne. W zależności od jurysdykcji, nawet porozumienia ustne są wykonalne, jeśli powód ma możliwość przedstawienia przeważającej liczby dowodów, aby wykazać, że rozmowa miała miejsce.
@luis.espinal To nie była umowa.To była oferta.O ile OP nie napisał konkretnie słów „OK, przyjdę i będę pracować dla ciebie pod warunkiem, że dostanę tę konkretną rzecz, o której wspomniano trzy e-maile temu”, to nie będzie się to liczyło jako żadna taka rzecz.To dlatego, że mamy umowy, ponieważ w przypadku wielu e-maili bardzo łatwo jest powiedzieć, że to, co zostało spisane, tak naprawdę nigdy nie stanowiło porozumienia.I o to tutaj chodzi.Jest również trywialne, aby podkreślić, że e-maile można w 100% sfałszować.Pomijając to wszystko, _ nadal_ nie jest dobrym pomysłem ponowne łamanie umowy.
Powiedz to sędziemu.E-maile są wykonalne jako kontrakty lub umowy.Może nie w twojej jurysdykcji.E-maile można sfałszować, podobnie jak umowy pisemne lub cyfrowe.To nie powstrzymuje żadnego z nich przed postrzeganiem ich jako kontraktów przez sąd cywilny.
#11
+1
Pete B.
2019-10-30 22:55:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nikt inny tego nie powiedział, więc ja: zobaczę się z prawnikiem ds. zatrudnienia. W zależności od jurysdykcji, możesz mieć sprawę przeciwko swojemu pracodawcy. Jeśli sprawa jest dostatecznie mocna, prawnik może pracować w trybie awaryjnym. Możesz mieć prawo do odszkodowania, a te szkody mogą być znaczne.

Zrób kopie wiadomości e-mail z obietnicą podwyżki po trzech miesiącach oraz tych, w których powołuje się na Twoje dobre uwagi szefa.

Upewnij się, że masz dobrego prawnika ds. zatrudnienia.

#12
-2
Andrew Day
2019-10-30 15:21:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy jest to kwestia zasadnicza, czy faktycznie potrzebujesz pieniędzy, które były pierwotnie oferowane. Jeśli jesteś szczęśliwy i możesz utrzymać się finansowo, a Twoja kariera idzie dobrze, zostań. Chociaż byłoby wspaniale, gdyby uszanowali swoją pierwotną ofertę, nie chcą lub nie chcą i istnieją wystarczające dowody na ich decyzję. Przeniosłeś się i zakładam, że poszło dobrze, więc ogólnie radzisz sobie dobrze i dobrze pasuje do Twojej firmy. Osobiście zostałbym w połowie kadencji, aby w razie potrzeby dobrze rozliczyć i zaplanować wszelkie posunięcia, a Twoja obecna firma może w międzyczasie działać lepiej i z opóźnieniem dotrzymywać umów. Chociaż nie otrzymanie tego, co było pierwotnie oferowane, jest trochę rozczarowujące, znalezienie dobrej firmy, która się tobą opiekuje, jest ważniejsze i warto zarabiać trochę mniej, aby być szczęśliwym.

Żałuję, że mam tylko jeden głos przeciw.
@Studoku - to bardzo negatywne!


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...