Pytanie:
Czy powinienem odpowiedzieć na e-mail z oskarżeniem o sabotaż w pracy?
Darkov
2019-10-10 22:35:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Obecnie odbieram okres wypowiedzenia w mojej obecnej pracy.

Wysłano e-mail do wielu osób (w tym 16 osób, w tym ja), w którym postawiono zarzut sabotażu.

Nie zrobiłem nic złego i nie jestem osobą, która to zrobiła. Jednak jestem jedną z zaledwie 2 osób z 16, które mogły to zrobić, a ja również odchodzę z firmy, więc założę się, że większość ludzi pomyśli, że to zrobiłem. Czy można powiedzieć, że to nie ja, czy powinienem milczeć?

Jakoś tak.Spośród wymienionych 16 osób to ja mogłem to zrobić i być może inny facet, z wyłączeniem mnie i oskarżyciela.
Tak. Nie tylko ja.
Jaki jest zakres oskarżenia?Czy to tylko stwierdzenie wysłane do wszystkich, czy jest to wstęp do śledztwa wewnętrznego, wstęp do śledztwa karnego, czy coś innego?
Jest to stwierdzenie wysłane do wszystkich zaangażowanych w projekt, który został rzekomo sabotowany (nie cały projekt, ale jego niewielka część).
Więc czy „sabotaż” został naprawiony?A jeśli tak, przez kogo?Czy istnieje rodzaj ścieżki audytu, takiej jak dziennik Git, który wyjaśniłby, co poszło nie tak?
Sabotaż został dokonany przez spowodowanie opóźnienia, więc tak, powiedziano, że opóźnienie spowodowane było czymś złym, co zostało zrobione celowo.Nie sądzę, aby można było mieć ścieżkę audytu.Nie wiem, kto to zrobił, czy nawet czy rzeczywiście było to celowe, czy po prostu się stało.
Pytanie nie daje wystarczających informacji, aby stwierdzić, czy ten „sabotaż” jest poważnym przestępstwem, czy czymś stosunkowo niewielkim.W tradycyjnym użyciu „sabotaż” byłby czymś w rodzaju wsypywania piasku do kół zębatych maszyny w fabryce.To byłoby przestępstwo.Z informacji, które tu mamy, wynika, że „sabotaż” oznacza po prostu rezygnację z odpowiedzi na e-mail po godzinach, co spowodowało opóźnienie wprowadzenia wersji 2.0 oprogramowania po stronie serwera o 24 godziny.Wydaje mi się, że w obu przypadkach właściwa reakcja jest zupełnie inna.
Osiem odpowiedzi:
#1
+77
Kilisi
2019-10-10 22:43:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink

czy powinienem milczeć?

Tak, jeśli to nie dotyczy ciebie, nie angażuj się. Odpowiadanie nie przyniesie korzyści, jeśli nie zostaniesz o to bezpośrednio zapytany.

Warto zauważyć - jeśli * tak * zostaniesz zapytany, łatwo jest też się ugiąć bez zbytniego angażowania się: „Dlaczego nie odpowiedziałeś?”„Nie widziałem takiej potrzeby - oskarżenia powinny przychodzić odpowiednimi kanałami, a nie e-mailami”.Albo coś w tym stylu.Zasadniczo, jeśli napotkasz sugestię, że „Nie odpowiedziałeś, a więc jesteś winny”, natychmiast przenieś uwagę na fakt, że e-mail nie jest autorytatywny.Możesz nawet odchylić się od stwierdzenia: „Patrzy się na to, nie chcę o tym rozmawiać”.Oba prawdziwe stwierdzenia - ktoś prawdopodobnie na to patrzy i nie obchodzi cię to.
Zgadzam się.Zaprzeczanie może tylko sprawić, że będziesz wyglądać na bardziej winnego.Zaprzeczaj tylko wtedy, gdy zostaniesz o to zapytany bezpośrednio.
Oskarżenie _ ** jest ** _ formą (mimowolnego) zaangażowania.Zgadzam się, że odpowiadanie na oskarżenie szerokiej sieci nie jest tutaj szczególnie potrzebne, ale nie tyle dlatego, że OP „nie jest zaangażowany” (ponieważ oskarżyciel ich zaangażował), a raczej, że oskarżenie jest wyprawą rybacką bez obecnie rozsądnego odrzuceniana OP.
Ludzie przez cały dzień wysyłają śmieci pocztą elektroniczną.Więc na pytanie „Dlaczego nie odpowiedziałeś?”Osobiście powiedziałbym coś w rodzaju: „Ponieważ nie pracowałem nad sabotowanym komponentem x i y, a ponieważ nie otrzymałem bezpośredniego maila, nie czułem potrzeby odpowiadania na e-mail”.
@BlueWizard lub „to nie miało nic wspólnego ze mną, więc nie odpowiedziałem”.
Nigdy nie miałem tego problemu w pracy, ale w szkole, a także prywatnie, jeśli ktoś mówi o sytuacji, która mnie tam dotyczy, i twierdzi, że nie chcę odpowiadać, ponieważ nie chcę się angażować(albo pytają, a ja odmawiam), to twierdzenie zostanie uznane za prawdziwe przez wszystkich w 100% przypadków.Odkąd to zauważyłem, nie pozwoliłem, żeby to zaszło tak daleko, ale w dawnych czasach doświadczyłem też, o ile trudniej jest zmienić zdanie po kilku dniach lub tygodniach.Nic nie mówić wydaje się okropnym pomysłem, jeśli chodzi o stosunki społeczne (nie mogę komentować aspektu prawnego).
@Luc to bardzo różne scenariusze, od służbowego e-maila do wielu osób.Prawdopodobnie NIKT nie odpowiedział.
#2
+71
Old_Lamplighter
2019-10-10 23:25:23 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Reputacja jest wszystkim, strzeż jej zazdrośnie.

Tylko dlatego, że odchodzisz z tej pracy, nie oznacza, że ​​oskarżenie kończy się wraz z okresem wypowiedzenia. Tak poważne oskarżenie może cię prześladować w całej branży, szczególnie w niektórych branżach, w których połączenia są ważne, mobilność jest wysoka, a ludzie często krążą po całej branży.

Nigdy nie pozwól kłamstwu, które mogłoby zaszkodzić Twojej reputacji niekwestionowany.

Jeśli pojawi się bezpośrednie oskarżenie, po prostu odpowiedz na przykład:

Każdego dnia tutaj pracowałem, pracowałem dla dobra firmy. Teraz nie jest inaczej. Nie podejmowałem, nie podejmowałem i nigdy nie będę angażować się w żadne akty sabotażu w stosunku do tego lub innego pracodawcy. To wszystko, co powiem na ten temat.

Jeśli nie, nic nie mów.

Zgoda, do pewnego stopnia musisz chronić swoją reputację.Ludzie przechodzą do innych firm, które mogą źle o tobie mówić.Heck, mogą to zrobić, niezależnie od tego, czy się bronisz, czy nie, ale nadal ....
Zgadzam się, że niektóre sytuacje wymagają szybkiego działania, ale w sytuacji, gdy nie jesteś bezpośrednio oskarżony, milczenie jest prawdopodobnie najlepsze.
@SierraMountainTech Redagowałem post, przypuszczałem, że to bezpośrednie oskarżenie.Dziękuję za konstruktywny komentarz, bardzo ceniony
Myślę, że możesz chcieć trochę wyjaśnić, że twoja rada jest taka, że jeśli ktoś oskarży Cię bezpośrednio (w przeciwieństwie do 16-docelowych e-maili) o niewłaściwe postępowanie, powinieneś odpowiedzieć, ale w przeciwnym razie, jeśli jesteś celem tylko jako część ogólnego, "dobrze, kto to zrobił?"e-mail, powinieneś milczeć.
„To wszystko, co powiem w tej sprawie”.- ktoś, kto powiedziałby to prewencyjnie, wydałby mi się podejrzany :)
#3
+28
sf02
2019-10-10 22:48:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy powinienem odpowiedzieć na e-mail z oskarżeniem o sabotaż w pracy?

Odbywasz okres wypowiedzenia i mówisz, że nie zrobiłeś nic złego i nie jesteś odpowiedzialny za sabotaż. W takim przypadku nie zawracałbym sobie głowy odpowiadaniem na e-mail. Nic nie zyskujesz, angażując się w tę iz powrotem ze swoim oskarżycielem w ostatnich dniach.

Milczałbym. Jeśli ktoś bezpośrednio zapyta Cię, czy zrobiłeś X, po prostu odpowiesz „Nie”.

Ponadto, jeśli ludzie w tej firmie uważają, że oskarżenie rozprzestrzeniło się w e-mailu bez żadnych dowodów potwierdzających tylko dlatego, że odchodzisz z firmy, wtedy powinieneś się cieszyć, że nie będziesz już musiał mieć do czynienia z takimi ludźmi i nie przejmuj się ich opinią.

„Twojego oskarżyciela” nikt nie został wyraźnie oskarżony w poczcie.
@FooTheBar Ale ktoś wysłał e-maila z oskarżeniem, prawda?
#4
+8
Christy
2019-10-11 14:11:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Chociaż podejrzewam, że wiedzą. Zapewniłbym, że HR jest świadomy. Osoba stawiająca zarzuty nie powinna była tego robić publicznie. Jeśli mieli podejrzenia, powinni zostać prywatnie skierowani do kierownictwa / HR.

Nie odpowiadaj na to publicznie, chyba że musisz. Nie nadawaj temu wiarygodności. Traktuj to jako nonsens, chyba że idzie dalej. Jak tylko potraktujesz to poważnie i zaczniesz głośno wypowiadać się w swoich zaprzeczeniach, ludzie będą się zastanawiać, dlaczego, ale jeśli zostaniesz wyzwany, musisz odpowiedzieć. Powiedz, że to nonsens.

Jest to coś, czego zarząd potrzebuje, ponieważ przypadkowe oskarżenia (wymienienie 16! Osób) są bardzo szkodliwe dla zespołu. Źle, jeśli to prawda, jeszcze gorzej, jeśli fałszywe, ponieważ wszyscy patrzą na innych, a oskarżeni czują się prześladowani i publicznie osądzani. Właśnie dlatego polityka firmy nakazuje robić to za zamkniętymi drzwiami.

Aha, i jeszcze raz sprawdź swoje referencje, zanim wyjdziesz. Nie trzeba wspominać o tej sprawie, wystarczy poprosić o potwierdzenie, że chętnie udzielą referencji.

#5
+5
Sierra Mountain Tech
2019-10-11 00:01:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Najpierw chcę powiedzieć, że e-mail wychodzący do wszystkich o możliwym sabotażu sam w sobie brzmi dla mnie dziwnie / podejrzanie. Gdyby podejrzewano coś takiego, nie staraliby się dać nikomu czasu na zbudowanie historii lub zatarcie śladów. Po prostu powiadomiliby HR i kierownictwo w zależności od osoby, która podejrzewała o to w pierwszej kolejności. Wtedy HR podejmie odpowiednie działania.

Mówisz, że ty i może jeszcze jedna osoba mogliby zrobić to, co zostało oskarżone, więc w tym momencie po prostu zebrałbym dla siebie informacje na wypadek, gdyby ktoś cię przesłuchał. Ale nie odpowiadałem na e-mail z informacją, że to nie ty. Nie ma powodu, aby zwracać na siebie uwagę.

Dopóki wiesz, że nie zrobiłeś nic złego, wszystko powinno być w porządku. Dane to odzwierciedlą. Gdzie jesteś, kiedy to się stało, do czego byłeś zalogowany i tak dalej. O ile jakiś „Mistrz Umysłu” nie ma twoich danych uwierzytelniających i nie użył twojej tożsamości do sabotowania, nie pozostaje ci nic innego, jak tylko pracować, aż w końcu odejdziesz, gdy zauważysz, że czas się skończył.

Chciałbym dodać kilka sytuacji wymagają na przykład szybkiej obrony ( Osobiste oskarżenie, że coś konkretnie zrobiłeś ), ponieważ milczenie może być postrzegane jako akceptacja winy. Ale jeśli jest to grupowy e-mail z informacją, że coś się wydarzyło, ale zostaniesz konkretnie zapytany, czy to ty, to zachowaj to w ten sposób i nie mów tak.

Na podstawie Twojego komentarza:

Jest to stwierdzenie wysłane do wszystkich zaangażowanych w projekt, który został rzekomo sabotowany (nie cały projekt, ale jego niewielka część).

Oskarżenie skierowane jest przeciwko Twojej grupie na małej części pojedynczego projektu. Wygląda na to, że nawet jeśli ktoś zrobił coś, co nie może być tak wielką sprawą, prawdopodobnie nie jest warte żadnego niepokoju, jaki możesz mieć.

Ostatnia uwaga: ponieważ Twoje decyzje ostatecznie wpłyną na Ciebie, dostępne są zasoby, które pomogą Ci odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli naprawdę się martwisz (tj. możliwe, że popełniłeś błąd i jest to traktowane jako sabotaż), zwróciłbym się z tym pytaniem do twoich wewnętrznych zasobów. IE Większość firm HR może Ci odpowiedzieć, ale pamiętaj, że prawdopodobnie zostanie to odnotowane w jakimś oficjalnym charakterze.

#6
+2
Aleks G
2019-10-11 17:43:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jedną dodatkową rzeczą do rozważenia jest to, jak długi jest Twój okres wypowiedzenia i jak długo pozostaniesz w firmie. Nawet podczas pracy nad wypowiedzeniem Twoje działania mogą się różnić w zależności od tego, czy nie będzie Cię stamtąd za 3 dni, czy masz jeszcze 3 miesiące do wyjazdu.

W przypadku 3 dni najprawdopodobniej milczę a jeśli zostaniesz zapytany bezpośrednio, odchyl się, mówiąc „Nie widzę sensu odpowiadać na bezpodstawne oskarżenia”. W przypadku 3 miesięcy (lub może być dłużej) znacznie bardziej prawdopodobne byłoby, że zajmę się problemem - czy to z moim menedżerem, działem HR czy jakimkolwiek innym kanałem. Nie chcesz przychodzić do pracy przez 3 miesiące z napisem „sabotażysta” nad głową.

Ostatecznie to od Ciebie zależy, co będzie najlepsze dla Ciebie i jakie konsekwencje w jedną stronę lub inne mogą być. Generalnie oskarżenie o sabotaż to poważna sprawa; jeśli jest to zrobione złośliwie, jest to wyraźne zniesławienie i potencjalnie możesz mieć podstawy do pozwania pracodawcy o zniesławienie. Pamiętaj, że główną rolą HR jest ochrona firmy (w tym przed pracownikami i byłymi pracownikami). Z pewnością chcieliby wiedzieć, czy istnieje możliwość, by firma została pozwana przez byłego pracownika. Możesz zdecydować się wspomnieć o tym w wywiadzie końcowym.

P.S. Na niektórych wyższych stanowiskach w Europie sześciomiesięczny okres wypowiedzenia nie jest rzadkością. Osobiście mam 3 miesiące wypowiedzenia.

Jest mało prawdopodobne, aby kierownictwo firmy pozwoliło komuś, kto jest ostrzeżony i poważnie podejrzany o sabotaż, przyjść do pracy na 3 minuty, nie mówiąc już o 3 miesiące.
Kierownictwo nie podejrzewało operacji, jeśli w ogóle.Oskarżenie pochodziło od przypadkowego kolegi.
#7
+2
Dan
2019-10-11 23:36:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem jedną z zaledwie 2 osób z 16, które mogłyby to zrobić

Na podstawie samego tego zdania wygląda na to, że wysyłają e-mail o zawężeniu w dół możliwości.

i ja też odchodzę z firmy, więc założę się, że większość ludzi pomyśli, że to zrobiłem.

Tak, wykupienie kaucji, gdy tylko trafi wiadomość e-mail, stawia Cię na kursie 50/50 jako osoba, która to zrobiła. To jest przy założeniu, że nie mają fizycznego dowodu i mogą opierać się tylko na poszlakach.

Czy można powiedzieć, że nie jestem tym, czy powinienem milczeć?

Uważam, że milczenie jest najlepszym sposobem działania. Im bardziej spróbujesz z tym walczyć, tym będzie to trudniejsze.

#8
+2
yudozis
2019-10-12 13:47:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Niedawno w moim dziale pojawił się e-mail zawierający zarzuty o charakterze kryminalnym pod adresem 16 kolegów, w tym mnie. Jestem zszokowany i zbulwersowany tymi oszczerczymi oskarżeniami i żądam podjęcia natychmiastowych działań. Jeśli rzeczywiście niektórzy z oskarżonych są odpowiedzialni za takie czyny, należy dołożyć należytej staranności i oczekuję aktywnych działań, aby moje nazwisko zostało oczyszczone. Stanowczo zaprzeczam jakiemukolwiek sabotażowi.

W obu przypadkach takie publiczne oskarżenia głęboko niszczą morale zespołu. Pokazują wewnętrzną kulturę na krawędzi upadku i całkowitą niezdolność firmy do ochrony interesów własnych i pracowników. Takie niekwestionowane oskarżenia mogą łatwo zniszczyć karierę.

Jestem otwarty na rozwiązanie tego problemu prywatnie, ale jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania w celu stłumienia takich zniesławień, zobowiązuję się do kontynuowania tej sprawy.

Z poważaniem, Biggie Settlement



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...