Pytanie:
Jak grzecznie opuścić spotkania, w których nie mogę uczestniczyć lub się z nich uczyć?
weronika
2012-04-11 04:54:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W mojej pracy mamy dość częste spotkania ze źle zdefiniowanymi programami lub programami, które są długą listą tematów bez głównego tematu - po prostu „zespół powinien się spotykać, aby porozmawiać o wszystkim, co ktoś uważa, że ​​powinien zostać poruszony”. , z każdym wysłaniem e-maila z listą tego, o czym chcą porozmawiać, lub bez niego. (Nie odpowiadam za ich organizację, chociaż mógłbym zasugerować inny model, jeśli ktoś ma dobrą alternatywę).

Na niektórych spotkaniach okazuje się, że nie ma nic, co byłoby istotne dla mojej części praca, albo szybko przejrzymy większość punktów z listy, a potem spędzimy pół godziny nad czymś, do czego nie mogę się przyczynić. (Większość zespołu zajmuje się nauką praktyczną, ja tylko analizuję dane). Czy jest jakiś uprzejmy sposób, aby usprawiedliwić się ze spotkania, gdy okaże się, że nie ma powodu, dla którego bym tam był? A może w ogóle byłby to zły pomysł?

Proponuję rozwinięcie tego pytania ... jak mam nie zasnąć podczas tych spotkań, jeśli są one nieuniknione?
Jeśli dana osoba uzna to za uciążliwe, zawsze możesz zgłosić się na ochotnika do zorganizowania dla niej spotkań.
Co powiesz na stworzenie konfliktu, abyś nie mógł w nim uczestniczyć.
Nie mogę stworzyć konfliktu z żadną częstotliwością - to są główne spotkania mojego zespołu. Nie jestem pewien, jak bym je lepiej zorganizował, nawet gdyby mój szef skorzystał z oferty… Zachowanie przytomności rzeczywiście może być wyzwaniem.
Nienawidzę tego mówić, ale; albo z góry trzeba wiedzieć, że spotkanie nie przyniesie korzyści i dlatego nie powinieneś być zaproszony, albo powinieneś być w stanie wydobyć * coś * ze spotkania, aby lepiej wykonywać swoją pracę. Podejdź, dowiedz się, co to jest.
@NickC, chciałby, żeby tak było zawsze ... ale wymaga to pewnego planowania i przemyślenia ze strony organizatorów spotkania, a niestety nie zawsze tak jest.
Spotkania całego zespołu powinny być raczej podsumowaniem wszelkich poruszonych tematów, które nie dotyczą wszystkich omawianych później, abyś mógł się odłączyć, ale wszyscy nadal są świadomi tego, co się dzieje. Jeśli skończysz, gdy wszyscy omówią wszystko, jest to bardzo nieefektywne.
Osiem odpowiedzi:
#1
+24
hairboat
2012-04-11 05:02:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Radziłbym omówić to na osobności ze swoim przełożonym (lub z kimkolwiek, kto organizuje spotkania, jeśli nie jest to Twój kierownik). Daj im znać, jak się czujesz, ale staraj się ich nie obrażać. Jeśli są warci, powinni docenić Twój czas i spróbować odpowiednio ułożyć plan - albo zmieniając strukturę spotkań, albo ustalając sposób, aby pozwolić osobom nie zajmującym się nauką praktyczną opuszczać salę, gdy spotkanie się porusza w tym kierunku.

Jeśli Twój menedżer nie jest otwarty, możesz spróbować omówić to z kolegami z zespołu. Kto ma tendencję do przekręcania rozmowy na tematy niezwiązane z tematem? Czy czułbyś się komfortowo, prosząc ich, aby spróbowali poczekać, aż spotkają się tylko z praktycznymi naukowcami, aby poruszyć te tematy?

Ogólnie po prostu zalecam szczerość (ale konstruktywną) wobec każdego, kto może zmienić sytuację za Ciebie - i robienie tego na osobności, aby nikt nie czuł się atakowany przed swoimi rówieśnikami.

W przeciwnym razie weź ze sobą coś, na czym można bazgrać.
Częściowo problem polega na tym, że nie jestem pewien, jakie jest najlepsze ogólne rozwiązanie - nie ma żadnych spotkań tylko dla praktycznych ludzi z nauk ścisłych, a ja jestem jedyną osobą obliczeniową, więc czułbym się trochę niezręcznie poproszenie grupy o podzielenie cotygodniowych spotkań na dwie części w oparciu o to, czy interesuje mnie temat - zaoszczędziłoby to mi czas, ale może być zbyt kłopotliwe dla wszystkich innych.
@weronika W takim przypadku nadal radziłbym omówić ten temat z Twoim przełożonym. Mogą mieć lepsze pomysły niż moje pchnięcia w ciemności :)
Hmm, prawda ... Po prostu martwię się, że może się to okazać zbyt wymagające, jeśli w zasadzie poproszę cały zespół o zmianę struktury spotkania ze względu na mnie.
@weronika Wygląda na to, że sposób organizacji spotkań może nie być najlepszy dla * nikogo *, nie tylko dla Ciebie. Myślę, że każde spotkanie powinno mieć przynajmniej jakiś z góry określony program. Możesz więc przedstawić to jako sugestię dla całego zespołu, a nie tylko dla własnego bycia znudzonym (lub bezproduktywnym).
Lub kiedy rozmawiasz ze swoim przełożonym, bądź szczery i powiedz, że lepiej byłoby spędzić czas na jakimkolwiek zadaniu, zamiast uczestniczyć w spotkaniu. Jeśli zrobisz to grzecznie i obiektywnie, jestem pewien, że wszystko będzie dobrze. Nigdy nie wiadomo, że kierownik może nawet zgodzić się, że spotkania nie są tak skuteczne, jak powinny.
#2
+15
Morons
2012-04-11 05:20:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

** Bądź szczery i szczery i pytaj:

Czy nadal jestem tutaj potrzebny?

**

Następnie ponownie -potwierdź elementy, które zostały Ci przydzielone podczas spotkania, zanim wyjdziesz.

Przygotuję ten raport do końca dnia

Oczywiście przy założeniu, że WIESZ , że nie jesteś potrzebny i wszyscy inni się zgodzą. (IE twój menadżer nie prosił, żebyś siedział i robił notatki)

Byłbym ostrożny, robiąc to przy wszystkich na spotkaniu. Może się to wydawać lekceważące lub lekceważące.
@AbbyT.Miller Musisz kierować się własnym osądem, oczywiście nie możesz tego zrobić na spotkaniu inauguracyjnym lub spotkaniu z 25 osobami w pokoju. Ale małe spotkanie, w które zostałeś wciągnięty w ostatniej minucie. na krótkie pytanie, absolutnie możesz,
Absolutnie. Może zadziałać, jeśli użyjesz finezji i zdrowego rozsądku.
Użyłbym frazeologii „Nie jestem pewien, czy wnoszę tutaj wartość / dodam”. Podkreśla to, że twoja dalsza obecność nie przyniesie nikomu takiej korzyści, jak oni są dla ciebie bezużyteczni; to ostatnie jest wrażeniem, którego możesz chcieć uniknąć.
Robię to cały czas. „Czy jest coś jeszcze, do czego mnie potrzebujesz? Bo naprawdę muszę wracać…”. Możesz także powiedzieć: „Czy możemy najpierw obsłużyć x, ponieważ mam termin i muszę wkrótce wrócić?”
#3
+6
Adriano Carneiro
2012-04-11 05:07:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Biorąc pod uwagę, że naprawdę uważasz, że bycie tam nie przynosi korzyści, oto moja sugestia:

Spróbuj usiąść obok swojego szefa. Kiedy spotkanie stanie się najbardziej bezcelowe, po cichu zwróć się do swojego szefa i powiedz „hej, muszę dzisiaj dostarczyć X, dam radę, ale potrzebuję czasu. Szef nie powie nie, jeśli zrobisz to w idealnym momencie.

W zależności od bezcelowości spotkania, prawdopodobnie będzie chciał jechać z tobą.

Teraz, jeśli TWÓJ BOSS zwołał spotkanie, nie masz szczęścia. Weź udział i staraj się nie zasnąć.

Tak, mój szef zwołuje zebrania, to cotygodniowe walne zebrania mojego zespołu. Ale to może nadal działać - może być dość elastyczny w różnych sprawach i zdaje sobie sprawę, że niektóre tematy nie są dla mnie istotne.
#4
+3
Kris Harper
2012-04-11 05:03:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ogólnie wszystko będzie zależeć od tego, kto jest na spotkaniu i jak łatwo może się obrazić.

Powiedziałbym, że lepszym rozwiązaniem byłaby rozmowa z organizatorami spotkania. Poproś ich, aby rozważyli skorzystanie z programu, zauważając, że

  • Prawdopodobnie zwiększy to produktywność wszystkich, wiedząc, co należy omówić z wyprzedzeniem.

  • Będziesz mieć historię tego, co zostało omówione, do wykorzystania w przyszłości.

Jednocześnie możesz poprosić ich o zorganizowanie spotkań, abyś zrobił swoją część i niech inni robią swoje. Jeśli masz program, w którym wyraźnie nie ma nic istotnego dla Ciebie, nie wydaje się niegrzeczne wyjście w tym momencie.

#5
+3
David Navarre
2012-08-03 18:13:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zawsze nienawidziłem tego stylu spotkań. Jeśli w ogóle nie ma struktury, ktoś zawsze ją porywa, aby omówić coś, co służy jego własnemu celowi (zwykle dyskusja o tym, jak są ważni). Przynajmniej na spotkaniu typu „każda osoba zgłasza” możesz powiedzieć, jak daleko jesteś w tym procesie, chociaż zawsze ktoś, kto ma minimalny wkład, nadal wykorzystuje „swój czas” na szczegółowe omówienie swoich zadań, aby uzasadnić dalsze zatrudnienie .

Dlatego omawiałbym spotkania z Twoim szefem i sugerowałbym, aby zamiast czekać, aż spotkanie się zdecyduje, o czym porozmawiać, ludzie zgłaszają tematy. Najłatwiejszym sposobem byłoby po prostu poproszenie wszystkich o napisanie tytułu tematu na białej tablicy w pokoju, gdy przyjdą, ale byłoby lepiej, gdyby wyznaczono kogoś do zarządzania programem i zachęcania wszystkich do zgłaszania pomysłów z wyprzedzeniem. Jedną z głównych zalet tego jest to, że jeśli jest to znane z góry, każdy może zebrać myśli na swój własny temat ORAZ przygotować się do omówienia wszystkich innych.

Jeśli nikt tego nie akceptuje, sugerowałbym użycie losowego rozmowy telefoniczne lub SMS-y umożliwiające opuszczenie spotkania lub konieczność podbiegu do biurka, aby „ponownie uruchomić obliczenia intensywnie wykorzystujące procesor”. Lub zaplanuj wizyty u dentysty, które powodują konflikt ....

#6
+2
HLGEM
2012-08-03 03:22:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ponieważ wydaje się, że masz inną specjalizację niż pozostali w Twoim zespole, proponuję to. Poproś szefa o omówienie tematów, o których musisz najpierw wiedzieć, a następnie przeproś, gdy zostaną skończone. Jako specjalista robiłem to w przeszłości i działało bardzo dobrze. Oczywiście musisz mieć rozsądnego szefa, który wolałby, żebyś pracował, niż siedział na spotkaniu, omawiając rzeczy, o których nie masz żadnej wiedzy. Często najlepiej jest zacząć to robić, gdy zbliża się termin, aby dać dobrą wymówkę, dlaczego pytasz. Jest to szczególnie dobre, jeśli możesz pracować tak, abyś był za dwa lub trzy tygodnie od umowy, a zatem musimy to robić przez kilka spotkań z rzędu. Gdy już przyzwyczają się do pomysłu, łatwiej będzie uczynić go trwałym.

Zaproponowałem również, że będę dostępny telefonicznie na spotkanie, jeśli coś się wydarzy tam, gdzie mogą mnie potrzebować, ale normalnie nie potrzebowałbym mojego wkładu. W ten sposób uniknąłem wielogodzinnych spotkań z klientami! To nie zadziała na zwykłym spotkaniu zespołu, ale może przy niektórych innych spotkaniach.

#7
  0
a3nm
2017-04-26 12:23:19 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli nie możesz fizycznie wyjść ze spotkania, ale dopuszczalne jest, aby ludzie wyprowadzali laptopy, jedną prostą opcją może być użycie laptopa do rozpoczęcia odpowiadania na e-mail lub pracy nad czymś, co jest dla Ciebie istotne podczas spotkania. Trzeba przyznać, że nie jest to zbyt dobra opcja, ponieważ nie jest to najlepszy sposób na koncentrację, może być postrzegana jako niegrzeczna i może lepiej będzie, jeśli wyjdziesz ze spotkania na poważnie; ale w niektórych okolicznościach proszenie o opuszczenie (lub po prostu bezpośrednie wyjście) może być uciążliwe, podczas gdy samo robienie czegoś innego może nikomu nie przeszkadzać. Kolejną zaletą laptopa jest to, że możesz „obudzić się” i od czasu do czasu sprawdzić, czy dyskusja została przeniesiona do jakiegoś punktu programu, który jest dla Ciebie istotny.

#8
-1
bretterer
2012-04-11 05:02:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Powiedziałbym tylko, żeby pozostać na spotkaniu, możesz nie wiedzieć, dlaczego zostałeś tam poproszony. Przecież większość spotkań zajmie tylko godzinę.

Jeśli naprawdę czujesz, że nie musisz uczestniczyć w spotkaniu i jesteś w dobrym miejscu w swojej pracy i firmie, zawsze możesz wyjaśnić spotkanie organizator lub osoba, która poprosiła Cię o przybycie, aby nie było to najlepsze wykorzystanie Twojego czasu. Jeśli jesteś już na spotkaniu, zanim zdasz sobie z tego sprawę, zawsze możesz poczekać na dobry punkt przerwania spotkania i przeprosić i po prostu powiedzieć, że czujesz, że spotkanie nie jest najlepszym sposobem wykorzystania Twojego czasu.

„… większość spotkań zajmie tylko godzinę”. Nie pracujesz z naukowcami, prawda?
Najbardziej bezużyteczne spotkania w każdej branży często nie mają zaplanowanego terminu.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...