Pytanie:
Czy rozważając potencjalnych pracowników, należy rozważyć negatywną obecność w Internecie?
John Straka
2012-04-11 17:48:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Konta na Stack Overflow, github, co masz, wpłynie pozytywnie na Twoją obecność online i może dać Ci przewagę nad innymi kandydatami z takim samym doświadczeniem, którzy ich nie mają.

Jednak jeśli negatywna obecność w internecie ma odwrotny skutek? Przykłady negatywnej obecności w Internecie to, powiedzmy, publiczne konto w sieci społecznościowej, na którym wulgaryzmy wyszydzasz swoje poprzednie miejsce pracy / szefa, lub nieco skandaliczne informacje, które mogłyby zostać użyte do szantażu, znalezione w ciągu 30 sekund od wyszukania w Google adresu e-mail, którego używasz w Twoje CV.

(Oczywiście myślę, że istnieje bardzo duża różnica między informacjami publicznymi a śmiesznie inwazyjną praktyką proszenia o dane uwierzytelniające do sieci społecznościowej podczas wywiadów, która obecnie wywołuje takie zamieszanie).

Czy jako pracodawca pytasz, jak powinieneś je traktować? Jeśli szukasz pracy, powinieneś zadać złe pytanie dotyczące wymiany stosów. Lepszym pytaniem byłoby.
Cztery odpowiedzi:
#1
+20
Shauna
2012-04-11 18:17:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nawet mając do czynienia z publicznie dostępnymi informacjami ... oto smoki.

Czy możesz przede wszystkim udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że obecność w Internecie jest rzeczywiście tą osobą? Pomiędzy ludźmi, którzy wyglądają podobnie i / lub mają takie same nazwiska, a niektórymi po prostu paskudnymi trollami, możliwe jest, że osoba, która opublikowała takie rzeczy, nie jest tą samą osobą, która ubiega się o dane stanowisko. Upewnij się, że tworzysz właściwe połączenie.

To powiedziawszy, częściowo zależy od tego, co faktycznie stanowi „negatywną obecność w Internecie”. Zniesławienie obecnego lub byłego pracodawcy to jedno i oczywiście należy to wziąć pod uwagę. Jak powiedział Chad, takie zachowanie może być rakiem w miejscu pracy, zatruwając całą grupę. Upijanie się z przyjaciółmi to inna sprawa (o ile jest to legalne i nie przeszkadza w pracy) i moim zdaniem absurdalne jest myślenie, że tylko dlatego, że nie widać na to dowodów, że nikt inny w firma robi to samo od czasu do czasu.

Dodatkowo upewnij się, że nie przypisujesz zachowania przyjaciela / rodziny / znajomych potencjalnego pracownika swojemu pracownikowi. Łatwo powiedzieć „no cóż, jeśli moi inni pracownicy to robią, są na tyle sprytni, by nie tynkować tego w całym Internecie”, ale co, jeśli Twój potencjalny pracownik nie umieścił tych zdjęć ( ponieważ oni też są „na tyle sprytni, by nie przyklejać tego w całym Internecie”)? Co by się stało, gdyby ktoś inny na przyjęciu zrobił i opublikował zdjęcia, a ktoś inny oznaczył pracownika? Pracownik nie opublikował tych zdjęć i nie ma kontroli nad osobą, która to zrobiła. Czy pracownika należy winić za czyny kogoś innego?

tl; dr - To lepka sprawa. Upewnij się, że masz jasne fakty i nie utrzymuj ich na nienormalnie wysokim poziomie tylko dlatego, że tak się składa, że ​​masz wiedzę o tym, co robią, a co niekoniecznie akceptujesz jako osoba. Pamiętaj, że są ludźmi, że Twoi inni pracownicy prawdopodobnie robią wiele podobnych rzeczy, a dana osoba nie może kontrolować tego, co inni umieszczają w Internecie.

Fantastyczne punkty. Niezwykle trudno jest być naprawdę pewnym, że wiesz, na co patrzysz w Internecie i poprawnie interpretujesz sytuację, i bardzo łatwo * poczuć * pewność - złą kombinację.
#2
+2
HLGEM
2012-04-11 19:23:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Prawie każdy, kto ma osobowość online, ma coś, czemu potencjalny pracodawca może się sprzeciwić. Wiele z nich to informacje, których wykorzystanie przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu jest nielegalne. Na podstawie ich osobowości online często można wywnioskować czyjeś przekonania religijne, przekonania polityczne, rasę, wiek, płeć. Możesz również zobaczyć rzeczy, które być może zostały opublikowane wiele lat wcześniej, a dana osoba dojrzała i nie będzie już robić ani mówić takich rzeczy (zwłaszcza rzeczy z liceum i college'u). Niektóre dane mogą być powiązane z niewłaściwą osobą. A niektóre rzeczy, które są pozytywne (np. Wysoki poziom przepełnienia stosu), mogą być negatywne dla innych pracodawców, ponieważ dane są różnie interpretowane przez różne osoby.

Pytanie o hasło, aby zobaczyć moją prywatną osobowość jest całkowicie poza zasięgiem i natychmiast przerwałoby rozmowę, ponieważ nie pracowałbym dla firmy, która była tak nieetyczna.

Patrzenie na osobę publiczną jest dopuszczalne, ale jest o wiele bardziej prawdopodobne, że zaszkodzi firmie niż pomoże jej, ponieważ może ona wyeliminować najlepszych potencjalnych pracowników na podstawie osobistych kryteriów osoby przeprowadzającej kontrole. Więc chociaż mogę nie być w stanie zapytać, czy jesteś liberalnym mistrzem w wywiadzie, czy widzę to z twojego publicznego wizerunku, to mogę zdecydować się nie zatrudniać cię, nawet jeśli jesteś znacznie lepszy od innych kandydatów. I pamiętaj, że osoby dokonujące tego sprawdzenia mogą nie być osobami, które codziennie z nią pracują. Dlatego ich odmowa zatrudniania kogokolwiek, kto nie rzuca się w oczy jak oni, może zaszkodzić korporacji (wybierając mniej wykwalifikowanych pracowników) w imię promowania jakiejś osobistej wartości.

Praktyki prowadzące do eliminowania ludzi na podstawie kryteriów niezwiązanych z ich zdolnością do wykonywania pracy są złe i powinny być zabronione. Sprawdzanie persony online jest jedną z tych praktyk. Jedynym celem jest obejście przepisów prawa pracy, które zabraniają zadawania takich pytań. Ogólnie jest to praktyka nieetyczna.

#3
+2
Justin Dearing
2012-04-20 22:20:59 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pozwólcie, że dodam inną perspektywę. Rekruter powiedział mi kiedyś, że potencjalny pracodawca powiedział, że nie jestem osobą, którą chciałby pracować w firmie z powodu tego, co powiedziałem online. Biorąc pod uwagę to, co znaleźli, skłaniałbym się do tego, aby pracodawca był trochę wrażliwy na moje gusta. Z drugiej strony, pracodawca mógł być zbyt ostrożny i gdyby nie odkrył tego, co powiedziałem, mógłbym sobie tam dobrze poradzić.

Chodzi o to, że jest o mnie wiele innych rzeczy niż moje umiejętności praca, o której mowa, możesz mnie lubić lub nie lubić. O niektóre z nich nie możesz prosić zgodnie z prawem, a o inne mogą być po prostu rzeczy, o które nigdy nie pomyślałeś. Na przykład mogę hodować i zabijać psy na mięso (przy okazji nie robię tego, a to może być nielegalne). Jeśli jedna z moich dodatkowych zajęć okrężnych naprawdę ci przeszkadza, wolałbym, żebyś sam się o tym dowiedział i żebyś mi powiedział, że jestem zły.

#4
  0
Neuro
2012-07-13 01:39:30 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zachęcam do zachowania ostrożności w tej dziedzinie, która różni się w zależności od jurysdykcji, ale możesz wpaść w siebie w różnego rodzaju kłopotach - radzę skonsultować się z doświadczonym pracownikiem HR.

Sprawdzanie kandydatów za pomocą mediów społecznościowych profile mogą prowadzić do dyskryminacji na wiele sposobów ze względu na rasę, religię, kastę, przynależność polityczną znajomych.

Na przykład mam kilka kontaktów na FB, którzy są posłami, a FB zasugerowało Alastaira Campbella jako możliwego kontaktu co było zabawne, ale mogłoby przerazić pracodawcę w stylu Russa Perota.

Amerykańskim ożywieniem Alistera byłby ktoś taki jak Rahm Emanuel.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...