Pytanie:
Jakie są wskazówki dotyczące odpowiedniego picia w towarzystwie w kontekście zawodowym?
itsmequinn
2012-04-11 01:23:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Każdy lub prawie każdy ma w pewnym momencie okazję do picia w pracy w ramach pracy lub z grupą przyjaciół z pracy. Jakie są sposoby, aby uniknąć pułapek związanych z piciem z kolegami, a jednocześnie czerpać korzyści?

Zdaję sobie sprawę, że może to zależeć od sytuacji i zaangażowanych osób. Na przykład picie na przyjęciu wakacyjnym dla firmy księgowej może różnić się od picia z dobrymi przyjaciółmi, z którymi pracujesz w firmie księgowej, co może różnić się od picia przy biurku w odlotowym startupie.

Czy istnieją jakieś ogólne zasady poza znajomością własnych ograniczeń? Kiedy jest w porządku, aby pić z kolegami z pracy. Pamiętaj, że picie może być świetne, dopóki ktoś nie poczuje się zbyt komfortowo i nie powie czegoś, czego żałuje. Wiedząc, że istnieje możliwość powiedzenia lub zrobienia rzeczy, których nie można nie wypowiedzieć ani cofnąć (samodzielnie lub z kolegą, z którym pijesz), czy jest to kiedykolwiek warte ryzyka?

Warto zauważyć, że kultura picia może różnić się również w zależności od sektora; z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że ​​kultura startupów i usługi finansowe mają jedne z najbardziej skoncentrowanych na alkoholu tendencji, jakie widziałem - a biorąc pod uwagę, że wiele osób pracujących w tych branżach to świeżo upieczeni absolwenci college'u, picie może bardzo szybko wymyka się spod kontroli. (Moi przyjaciele w finansach piją tyle, to szaleństwo).
@Aarthi Zależy od tego, dlaczego pijesz. Pracuję w finansach, a moi znajomi nie piją jak szaleni.
@Karlson W porządku! Moi przyjaciele skłaniają się jednak ku finansom związanym z wysokim ryzykiem i wysokimi zyskami, i zdecydowanie jest w tej kulturze nacisk na skrajności; o ile wiem, niewiele się tam robi „z umiarem”.
To jest pytanie o lokalną kulturę. Jest to całkowicie zależne od twojego regionu i środowiska społecznego. Pracujesz w Arabii Saudyjskiej czy w Rosji? Czy jesteś robotnikiem rolnym czy osobistym sługą?
Kiedy zauważyłem, że niektórzy mormońscy koledzy unikają picia, nagle odkryłem to w moich własnych zasadach religijnych. Ludzie chętnie przyjmują to wyjaśnienie. Potem wypijam wodę sodową. (Nie lubię pustych kalorii w coli, piwie, winie itp.)
aarthi i karlson.Moi szczególni znajomi z ekstremalnie „wysokiego ryzyka i wysokiej nagrody”, jak to określiłeś jako część handlu - wszyscy są w bzdurach „zen”, wiesz?Jedzą tylko „czyste”, „czyste” potrawy (oczywiście przygotowane przez własnych kucharzy itp., Którzy biegają dookoła wyglądając, jakby wyglądali na mnichów), nigdy nie dotykają alkoholu, kawy ani cukru, yadda yadda.Jakaś głupia moda.
I nikt nawet nie wspomniał o Japonii!:)
„kultura startupowa”… co zabawne, myślę, że nigdy - przenigdy - nie widziałem alkoholu w „kulturze startupowej”.Może to zależy po prostu od sektorów lub czegoś innego.dzieci, które są wciągane w ciężką pracę, aby wykonać właściwą pracę, są zbyt zajęte.ludzie, którzy wpadli na ten pomysł, spędzają całe dnie śniąc za swoim katalogiem porsche.mogą udawać, że wiedzą o „winie” lub czymś w tym rodzaju, ale są zorganizowanym typem preppy, a nie pijanymi, kreatywnymi twardzielami.VC to biznes, wszystkie liczby.
Siedem odpowiedzi:
#1
+26
Rarity
2012-04-11 01:48:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie upijaj się w towarzystwie współpracowników.

Jak najbardziej pij , jeśli czujesz się komfortowo i wydaje Ci się to do przyjęcia. Niezależnie od tego, czy jesteś na przyjęciu świątecznym, czy w barze po pracy, możesz pić wystarczająco dużo, aby uzyskać trochę szumu, jeśli chcesz, ale nie pozwól innym naciskać na picie, nie pij więcej niż ktokolwiek inny i nie nie pij więcej niż jesteś w stanie znieść.

Oczywiście zawsze zależy to od grupy ludzi, z którymi się spotykasz; niektóre firmy mogą być całkowicie szczęśliwe, pozwalając wszystkim swoim pracownikom się marnować, ale na ogół tak nie jest .

Jeśli uważasz, że dalsze picie ograniczy Twoją zdolność do profesjonalnego działania na przyjęciu związanym z pracą, przestań pić . Nawet jeśli tak nie czujesz, nie prowadź do picia; nie chcesz wyglądać jak gorzelny pies, nawet jeśli tak naprawdę nie jesteś pijany. Wszystko zależy od wyglądu.

Nawet jeśli ci ludzie są twoimi przyjaciółmi, nadal są twoimi współpracownikami . Nie chcesz rozpoczynać kłótni lub plotek, niezależnie od tego, jak dobrze czujesz się ze współpracownikami lub jak dobrze myślisz , że są z tobą.

I nie pozwól nikomu umieszczać na Facebooku pijanych zdjęć z imprezy firmowej. Sam powinieneś powstrzymać się od ich przyjmowania, nawet jeśli nie jesteś pijany, co oczywiście nie powinno.
#2
+17
Monica Cellio
2012-04-22 21:43:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink
  1. Poznaj swoje ograniczenia. Moja osobista zasada jest taka, że ​​piję nie więcej niż połowę tego, co wiem, że mogę bezpiecznie znieść (np. Jeśli wiem, że kilka kieliszków wina mi nie zaszkodzi, będę miał jedną szklankę , nie dwa). Lepiej bezpiecznie niż żałować.

  2. W granicach pierwszego miejsca, idź w jego ślady, ale nie podbijaj stawki. Jeśli wszyscy zamawiają piwo i chcesz się zmieścić, zamów piwo - ale nie whisky.

  3. Jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz pić, pamiętaj, że cola wygląda tak samo jak Rum & Coke, 7-Up wygląda tak samo jak Highball i tak dalej. Jeśli zamiast drinków zamawianych u kelnera przy stoliku panuje bar, nikt się nie dowie, czy nic nie powiesz.

  4. Jeśli nie Nie chcę pić, ale boję się osądów ze strony kultury skoncentrowanej na alkoholu. „Nie mogę teraz” jest ładnie niejednoznaczne - może na przykład bierzesz jakieś leki, które wykluczają alkohol. Ale jeśli to są twoi współpracownicy, możesz mieć tutaj długoterminowy problem - możesz tego użyć na jednej imprezie, ale nie co tydzień.

Twój punkt 3 nie uwzględnia kultury rund. Ale podejrzewam, że etykieta pubu jest nieco poza tematem.
Jeśli pijesz napoje gazowane, ale chcesz zagrać w grę rundową, zapłacisz więcej niż swój udział - ale jeśli nie masz nic przeciwko temu, niewielu innych będzie protestować.
@keshlam tak, jeśli inni kupują Ci colę tylko wtedy, gdy Ty kupujesz im szkocką, tracisz finansowo. Jeśli zamiast tego pomyślisz o tym jako o kupowaniu spotkań towarzyskich lub czymkolwiek, i uważasz, że cola jest korzystna, to cena może być łatwiejsza do popełnienia, pomyłki, przełknięcia.
Dokładnie mój punkt widzenia, @monicacellio - ponieważ korzystają, raczej nie będą narzekać. (Chyba że są o wiele bardziej pijani, niż powinno to mieć miejsce na takiej wycieczce, albo są nastolatkami, co jest tym samym). „Lubisz alkohol, ja lubię kofeinę i cukier. Środki uspokajające lub pobudzające, każdy dla siebie”.
#3
+13
ChrisF
2012-04-11 01:39:11 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zależy to od kultury - zarówno kraju / obszaru, jak i firmy. Mogą również istnieć przepisy (dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa itp.), Które oznaczają, że nie możesz pić alkoholu w godzinach pracy.

Jeśli reprezentujesz firmę w jakimkolwiek pojemność, a nie picie alkoholu jest prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem. Jest znacznie mniej prawdopodobne, że popełnisz faux pas, jeśli nie jesteś nawet zdalnie pijany.

Podczas spotkania towarzyskiego nadal możesz chcieć pić mniej niż normalnie. Każde zachowanie w stanie nietrzeźwości zostanie zauważone i przynajmniej skomentowane następnego dnia roboczego. Pracowałem w jednej firmie, w której ktoś został zwolniony za swoje zachowanie na przyjęciu bożonarodzeniowym.

+1 za to zależy od kultury: w niektórych miejscach wypicie dowolnej ilości alkoholu wpędzi cię w kłopoty. W innych brak picia może wpędzić cię w kłopoty.
#4
+13
Unk
2012-11-17 15:24:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

(wyłączenie odpowiedzialności) To jest nieco skupione na Wielkiej Brytanii spojrzenie, ale ...

Pij tyle, ile chcesz. Tak czy inaczej bardzo niewielu ludzi to obchodzi, a ci, którzy to robią, nie są kolegami, z którymi chciałbyś się spotykać. Jeśli nie upijasz się każdej nocy, prawdopodobnie nie jesteś taki zły.

Ludzie zwykle trzymają się swojego „punktu komfortu”. czyli ci, którzy nie chcą dużo pić (lub nie piją wcale) szukają wymówek i wychodzą wcześniej. W porządku, oznacza to, że wszyscy pozostali ludzie są na podobnym poziomie.

Po pierwsze: jeśli faktycznie jesteś osobą, która regularnie schodzi z toru w ogóle nie pij silny>. Niemniej jednak na każde spotkanie towarzyskie warto przyjść przynajmniej na 30 minut. Wystarczy włożyć wysiłek w pojawienie się , a wszystko, czego potrzeba.

Nie bądź podstępny, nie udawaj, że pijesz, zastępując zwykłe coli itp. To nie wygląda dobrze. Po prostu wypij colę, jeśli tego chcesz!

Jak jednak ktoś wspomniał; jeśli reprezentujesz swoją firmę, bądź przygotowany na bycie trzeźwym jak kamień.

To. (Jeśli jesteś w Wielkiej Brytanii). To całkiem normalne, że klienci i współpracownicy nalegają na drinki i jest całkowicie możliwe, aby wyjść, kiedy tylko chcesz i pić, co chcesz. Możemy zacząć wieczór od 40 osób, ludzi, którzy nie piją z powodów religijnych, ponieważ ograniczają lub nie lubią smaku, nie piją. Każdy zostaje tak długo, jak chce i wychodzi, kiedy chce, bez komentarza. Na końcu zostali tylko ci, którzy chcą być. Łatwy.
#5
+11
Adriano Carneiro
2012-04-11 01:35:11 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jak już wspomniano, jest to niebezpieczny obszar. Postępuj ostrożnie. W razie wątpliwości w ogóle nie pij!

Pamiętaj, że niektórzy ludzie ocenią Cię na podstawie tego, jak zachowujesz się na przyjęciach w biurze. Taka jest ludzka natura. Jeśli możesz go schłodzić i trochę poluzować, będzie dobrze. Nikt też nie musi do tego pić.

Pływanie w fontannie nie jest w porządku. Jeśli kiedykolwiek jest szansa, że ​​stracisz chłód, w ogóle nie pij. Nie bądź Meredith :)

Dla mnie ogólna zasada: na imprezach biurowych piję co najwyżej 2 piwa LUB 2 kieliszki wina LUB 1 szklankę whisky.

Osobiście, Dowiedziałem się, że to kwota, która nie wpływa na mój osąd, ale pozwala mi być postrzegana jako pijąca towarzysko, ułatwia mi dołączenie do dyrektora generalnego na inteligentną rozmowę;)

Dostosuj kwoty do siebie.

Picie w towarzystwie to sztuka. Jeśli nie jesteś pewien, jak to zrobić, w ogóle tego nie rób.

Niektórzy ludzie nawet tego nie tolerują.
#6
+3
Jim G.
2012-09-16 06:26:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moje myśli są najbardziej zbieżne z Adrianem i nie zgadzam się z Scottem Wilsonem.

Oto dlaczego:

Wiele wydarzenia w pracy, w których serwowany jest alkohol to okresy, kiedy:

  • Współpracownicy mają doskonałą okazję do nawiązania więzi.
    • MF, 9-17 to czas spotkań i zgiełku . Nie powinieneś zakładać, że będziesz miał taką samą możliwość nawiązania więzi ze współpracownikami w normalnych godzinach pracy.
  • Współpracownicy czują się bardziej zrelaksowani, a co za tym idzie, mają większą swobodę w opisywaniu prawdy motywacje rozpoczynają kluczowe decyzje i kluczowe wydarzenia korporacyjne.

Z tego powodu naprawdę nie polecam, abyś grał nieśmiało z „klubowym napojem i limonką”, aby nie naruszyć niewypowiedzianych obyczajów społecznych lub po prostu potraktuj to jako kwadrat.

Podsumowując, wypij bardzo skromną ilość alkoholu (może 2-3 drinki), staraj się zawsze uczestniczyć w takich wydarzeniach i ciesz się!

#7
+3
Preet Sangha
2012-11-17 17:36:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W Nowej Zelandii, oczywiście, pijemy w pracy w piątek po południu. Ale rozsądną rzeczą jest po prostu pić tyle, ile chcesz, ale nigdy się nie upijać . Jeśli nie potrafisz ocenić siebie - to trzymaj się zera - prowadzę samochód lub jakąkolwiek wymówkę, której potrzebujesz.

Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Zostaw to na noc w pubie z kumplami :-)



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...