Pytanie:
Radzenie sobie z kimś, kto myśli, że ma „boską rację”
Karlson
2012-04-11 19:44:26 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Niedawno spotkałem się z sytuacją, w której mam do czynienia z osobą (architektem oprogramowania), która wydaje się sądzić, że rozwiązanie programowe, które wymyślił, jest zasadniczo „bosko poprawne” i może być zastosowane w każdej sytuacji. Nie wdając się zbytnio w szczegóły rozwiązania, dokonaliśmy szybkiej analizy zastosowania rozwiązania do danego problemu i wyszliśmy z większą liczbą pytań i problemów, które chciałbym wymienić w pytaniu, ale ta osoba upiera się przy stosowaniu rozwiązanie.

Niektóre z pierwszych prób wykorzystania rozwiązania wymyślonego przez tę osobę wyprodukowały maszyny Rube Goldberga, które, jak wykazano, działały mierzalnie wolniej niż poprzednie rozwiązania (bez względu na to, jak nieaktualne i źle napisane).

W zasadzie wraca od tej osoby, gdy zaczynają się pytania: „Tak postanowiłem to zrobić i tak właśnie zrobimy!”

Jak radzisz sobie z taką osobą?

Co to pytanie ma wspólnego z zasadą Piotra?
OP pominął krytyczny element - jak bardzo cenisz sobie zdrowie psychiczne :) Z całą powagą - jeśli są na stanowisku, prawdopodobnie ktoś ich wspiera. Dopóki to obowiązuje, prawdopodobnie nie masz żadnych opcji.
@JohnFx Ponieważ stąd wydaje się, że ta osoba osiągnęła „poziom własnej niekompetencji”, ale i tak ją usunąłem.
@AffableGeek Jako konsultant nie obchodzi mnie to, ponieważ maszyny Rube Goldberga mogą opłacać rachunki niemal w nieskończoność. :)
Powiązana meta dyskusja: http://meta.workplace.stackexchange.com/questions/35/do-we-have-a-quality-control-issue
Cztery odpowiedzi:
#1
+22
kevin cline
2012-04-11 21:11:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jedynym szybkim rozwiązaniem, jakie znalazłem w takich sytuacjach, jest znalezienie nowej sytuacji. Masz do czynienia z organizacyjnym szaleństwem i w najbliższym czasie nie będziesz w stanie tego naprawić. Awansowano niewłaściwą osobę, a jej kierownictwo nie wydaje się o tym wiedzieć. Nie masz wystarczających wpływów, aby dokonać zmiany, a argumenty techniczne nie zadziałają .

Alternatywą jest kontynuowanie nieefektywnego procesu i poświęcanie swojego czasu. Ostatecznie przekroczenie kosztów zmusi kogoś do zwrócenia uwagi. Architekt będzie zachęcany do zrobienia czegoś innego. Jeśli zostałeś w pobliżu, współpracujesz i zdobywasz przyjaciół, może będziesz następnym architektem.

Swoją drogą zostawiłem bardzo podobną sytuację pięć lat temu. Niekompetentni liderzy techniczni zostali zastąpieni w zeszłym roku.

* może będziesz następnym architektem * nie w tym przypadku, ale dobra myśl.
Zastąpienie takich osób może zająć dłuuużo czasu. Jeśli jest to przewlekły problem, powinieneś poważnie pomyśleć o przejściu dalej.
Yea, there's always a little A -> B vector thing going on, where the visible incompetent person B is being supported by some senior person A who vouches for them being A Good Person And Therefore Not the Source Of Our Problems.
+1 for finding a new situation. I have struggled with the 'divine rightness' of a key decision maker for a few years. The big frustration for me is not personal disagreements or not having it my way but the business cost of a bad decision diminishing the success of my colleagues - if you work as a team, you should strive to win as a team.
#2
+4
jefflunt
2012-04-11 20:12:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli ta osoba ma władzę decyzyjną, to tyle. Jeśli nie spełnia on wymagań klienta (np. Klient nie zgadza się, że rozwiązanie spełnia jego wymagania), niekoniecznie musi za to płacić (chyba że umowa stanowi inaczej) i mogą powiedzieć coś tak prostego, jak: „Ok , Słyszę, dlaczego chcesz iść w ten sposób, ale to nie rozwiązuje problemu, który potrzebuję [oprogramowania / produktu / rozwiązania] do rozwiązania. ”

Ego jest wysokie. To część każdego miejsca pracy. Jeśli chodzi o typy inżynierów, możesz spróbować przedstawić obiektywne, mierzalne wskaźniki wydajności i jakości (jeśli tak jest w Twojej sytuacji) - inżynierowie (przynajmniej ogólnie) odpowiedzą na uzasadnione argumenty. Jeśli to się nie powiedzie, musisz zastanowić się, kto faktycznie ma władzę decyzyjną, czy jest to walka, w której warto walczyć, i jak wpłynie to na klientów i biznes. Nie wydaje mi się, by bolesne było ujawnienie swoich obaw, o ile jest to uzasadniony, obiektywny punkt widzenia, a nie osobisty atak na inżyniera.

Wszystko to, co zostało powiedziane, czego nie robimy Z twojego pytania nie wynika, że ​​jest to punkt widzenia inżyniera - może się mylisz co do tego, być może nie - trudno jest podjąć decyzję bez znajomości obu stron.

* Jeśli nie spełnia wymagań klienta *. Niestety klient jest osobą wewnętrzną firmy i nie ma możliwości ani wiedzy, aby ocenić rozwiązanie.
* to, czego nie widzimy z twojego pytania, to punkt widzenia inżyniera * Chciałbym, żeby dał to coś więcej niż „oto twoje rozkazy marszu”.
O ile klient nie ma wiedzy na temat oceny rozwiązania, nie widzę, jak to jest możliwe. Widzę, że klient nie ma umiejętności technicznych, aby argumentować za lub przeciw rozwiązaniu opartemu na ** zaletach technicznych **, ale klient ** przejmuje się ** takimi rzeczami, jak to, czy oprogramowanie wykonuje swoją pracę wystarczająco szybko, aby podać żądaną wartość biznesową, jeśli oprogramowanie daje prawidłowe wyniki itp. Jeśli rozwiązanie techniczne proponowane przez inżyniera nie ma żadnego wpływu na klienta, to dlaczego ma znaczenie, które rozwiązanie zostanie wybrane? Są zatrudniani jako eksperci techniczni.
Masz rację, nie mają wiedzy technicznej do oceny, ale sprzedają im zestaw towarów, które będą miały na nich wpływ. Problem w tym, że sprzedawca (inżynier) nie jest osobą wdrażającą to rozwiązanie. Rozwiązanie będzie miało wpływ na biznes, ale odpowiedzialność za wdrożenie nie spoczywa na inżynierze.
Nie wiem, czy mogę ci w tym pomóc - to rodzi wiele pytań. Nie jest jasne, dlaczego inżynier jest zaangażowany w dyskusję, skoro nie ma zamiaru być zaangażowany we wdrażanie ani bieżące wsparcie. Czy ta osoba jest liderem działu / zespołu, któremu powierza się te decyzje? Czy zatrudniają innych inżynierów, którzy będą wdrażać / wspierać rozwiązanie i uwzględniać ich punkt widzenia przy podejmowaniu decyzji? To po prostu brzmi dziwnie.
Załóżmy, że bank gigantów ma „Grupę Architektury Technologicznej”, „Grupę handlową” i „Grupę programistyczną”. "Technology Architecture Group" wymyśliła rozwiązanie i zleciła "Software Development Group" jej wdrożenie, jednocześnie sprzedając "Trading Group", że jest to najlepsza rzecz od czasu krojonego chleba. Na wysokości krwawienia z nosa grupy architektów i deweloperów zgłaszają się do tej samej osoby, ale niestety jest tak wysoko, że: http://www.fortunecity.com/campus/books/845/shithap.htm
Okej, ale w takim razie zajmujesz się polityką, strukturą i organizacją. Całkowicie odszedłeś od pierwotnego pytania, które dotyczyło sposobu radzenia sobie z osobą / ego. Dodanie tych wszystkich warunków i szczegółów zaczyna zmieniać to w zasadniczo inne pytanie: to jest - jak poruszać się po strukturach i polityce związanej z podejmowaniem decyzji w organizacjach. Nie mogę udzielić dobrej odpowiedzi w ramach ** tego ** pytania, ponieważ jest to zupełnie inne pytanie.
#3
+2
Ourjamie
2012-05-15 15:06:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W podobnych sytuacjach polegałem na uzyskaniu listy zasobów (książek, blogów, standardów i wskazówek od głównych dostawców w twojej konkretnej przestrzeni programistycznej, np. IBM, Microsoft, Idesign, Thoughtworks, aby wymienić tylko kilka) do tworzenia kopii zapasowych punkty, które próbuję przekazać i które niestety musiałem przedstawić na spotkaniach.

Jeśli przeszedłeś przez ten proces i nadal słyszysz, że nie masz racji, wiedzieć lepiej. Następnie postępuj zgodnie z poleceniami, ale zachowaj materiał źródłowy, jeśli coś pójdzie nie tak, aby ukryć siebie i swoją uczciwość zawodową. Z drugiej strony pomoże ci to poprawić swoje umiejętności, ponieważ nauczysz się, jak przeprowadzić niezbędne badania, aby poprzeć swoje statystyki i jak radzić sobie z trudnościami (ludzie, sytuacje i błędne rozwiązania).

Na koniec zapytaj, jak doszli do rezultatów swoich decyzji. Zadaniem architekta oprogramowania jest pokazanie intencji i celu projektu oraz tego, jak część robocza pasuje do siebie, aby zapewnić rozwiązanie.

#4
  0
Lucas Kauffman
2012-04-11 19:55:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Możesz porozmawiać z nim o tym w grupie. Jeśli jest to wspólny wysiłek, musisz zobaczyć, co inni myślą o jego rozwiązaniu i czy istnieje lepsza alternatywa.

Jeśli uważasz, że jakość jego rozwiązania nie jest wystarczająco dobra i klient jest niezadowolony lub zagraża Twojemu projektowi. Porozmawiaj z liderem zespołu lub szefem. Wyjaśnij im, dlaczego uważasz, że jego rozwiązanie jest nieprawidłowe. Pokaż swoją alternatywę. Jeśli jednak jesteś jedynym w swoim zespole, który uważa, że ​​się myli, będziesz musiał płynąć z prądem, którego się obawiam.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...