Pytanie:
Jak powiedzieć koledze, że chcę przestać udostępniać przejazd?
user88880
2018-11-28 19:26:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Kilka miesięcy temu zatrudniliśmy nowego pracownika tymczasowego, Joe. Joe nie ma samochodu, więc zaproponowałem, że podzielę się z nim przejazdem 4 razy dziennie, czyli około 45 km dziennie. Poprosiłem o 4 € / dzień. Pensja Joe była o 28% wyższa od mojej.

Następnie Joe wynegocjował nową pensję, która jest teraz o 39% wyższa od mojej. A teraz czuję się jak kierowca.

Joe nie ma prawa jazdy ani samochodu. Powiedział, że nie ma pożytku z samochodu ani czasu na naukę.

Aby odpowiedzieć na kilka pytań w komentarzach:

P: 4 razy dziennie?
A: dom-> praca-> obiad-> praca-> dom

P: Czy chcesz przerwać wspólne przejazdy w takich warunkach?
O: Tak, chcę się zatrzymać.

P: Za ile pieniędzy byłbyś skłonny kontynuować jazdę? 10 €? 50 €? 1000 €?
O: Nie. W klasie zarobkowej Joe większość ludzi może sobie pozwolić na duży dom, dobry samochód. W rzeczywistości, współczucie, jakim jest przejazd, zatrzymuje się wokół mojego wynagrodzenia. ”

P: Zazdrość, zazdrość?
O: Nie, to po prostu zmiana mentalna. Przyjechałeś do pracownika tymczasowego, 6 miesięcy później odkrywasz, że to Rockefeller. Fajnie, fajnie, więc kierowca nie jest potrzebny.

P: Rozważ wspólne przejazdy ze względów ekologicznych.
O: To pytanie za bardzo odeszło.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/86363/discussion-on-question-by-xdttransform-how-to-tell-a-colleague-that-i-want-to-st).
@xdtTransform, Obawiam się, że nie do końca rozumiem, co masz na myśli.Pytam: czy chcesz przestać * carpooling *, czy też chcesz zatrzymać carpooling * w tych warunkach *?
4 razy dziennie?Nie rozumiem.Z domu do pracy rano i do pracy do domu po południu - idziesz do domu na obiad czy coś?
Mówisz, że od podwyżki płac czujesz się jak kierowca.Właściwie jesteś kierowcą, ale domyślnie nie jest to złe.Dlaczego / jak ta podwyżka wpływa na Twoje podejście do kierowania nim?
@d-b, Tak 19 km podróż do domu> praca, 3 km praca-> jedzenie.
Czy usiadłeś i pomyślałeś o swoim [punkcie obojętności] (https://en.wikipedia.org/wiki/Indifference_curve) - kwocie pieniędzy, za jaką możesz rzucić monetą, aby zdecydować między tymi dwiema opcjami „zawieź Joe i odbierzX € "i" nie jeździć Joe i nie otrzymujesz X € "i jesteś równie zadowolony z obu wyników?Oczywiście to więcej niż 4 €, ale co to jest?10 €?50 €?1000 €?(Prawdopodobnie mniej, co ?!) Wiedza o tym, czego chcesz, jest ważnym pierwszym krokiem w każdych negocjacjach.
@puck, w języku angielskim wyrażenie „jak kierowca” oznacza * „jak sługa” *.OP jest traktowany jako coś oczywistego i teraz czuje się „jak sługa”.
@DanielWagner, "Prawdopodobnie mniej niż to, co ?!"przeczytaj „przeniesiono do czatu”.Zrozum różnicę w wynagrodzeniach.Zrozum, że nie chodzi o pieniądze.
Dwanaście odpowiedzi:
#1
+154
mhoran_psprep
2018-11-28 19:53:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Joe nie ma prawa jazdy ani samochodu. Powiedział, że nie ma żadnego narzędzia do samochodu ani czasu na naukę

Teraz ma narzędzia. Znalazł pracę, która jest ponad 20 km od jego domu. Znalazł kogoś, kto go zawiezie, a opłata za to znacznie niższa niż koszt transportu publicznego.

Ideą wspólnych dojazdów jest podział kosztów dojazdów do pracy. W wielu przypadkach ludzie jeżdżą na zmianę, tak że zużycie gazu jest podobne, podobnie jak wpływ zużycia na ich samochody. W przypadkach, gdy wspólne obowiązki nie są możliwe, należy oczekiwać, że osoba niebędąca kierowcą zapłaci więcej niż symboliczną kwotę.

Wspomniałeś, że jeździsz nim 4 razy dziennie, a następnie w komentarzu o coś do jedzenia. Jeśli jedziesz po jedzenie ze względu na swojego współpracownika, najłatwiej zatrzymać się. Jeśli nie musisz wychodzić, nie masz obowiązku ich prowadzić.

Jeśli chodzi o poranne i wieczorne dojazdy do pracy, nie wspominaj o jego pensji. To nie powinno mieć znaczenia. Powiedz im, że jako stały pracownik teraz jest czas na dostosowanie warunków, jeśli prowadzenie pojazdu ma być czynnością długoterminową. Następnie omów, w jaki sposób należy ustalić uczciwą cenę: rzeczywiste koszty, zaoszczędzone pieniądze, rekompensata za dostosowania harmonogramu.

Zgoda.Twoje koszty nie rosną, ponieważ zarabia więcej pieniędzy.Jeśli 4 € / dzień pokrywa Twoje * dodatkowe * koszty, otrzymasz godziwą rekompensatę.Możesz mu powiedzieć, że nie chcesz już jeździć samochodem, ale to da ci 80eu miesięcznie mniej (zakładając 4 tygodnie po 5 dni)
Raczej 11 km od domu, na pewno?
Wydaje mi się, że właściwe pytanie brzmi: „Jak powiedzieć ...”.Podałem język potrzebny do odpowiedzi.
@Martijn „Jeśli 4 € / dzień pokrywa dodatkowe koszty, otrzymujesz godziwą rekompensatę” Nie zgadzam się.godziwa rekompensata powinna wynosić 50% zwykłego kosztu + 4 / dzień zwykły koszt, w tym podatek, ubezpieczenie, paliwo itp., biorąc pod uwagę, że w ogóle nie jest dzielony
@UKMonkey Pomimo tego, jak wyliczasz „uczciwe”, TS oparł to na pensji carpoolera, z którym się nie zgadzam (i według twojego komentarza wydajesz się to dzielić).
Ja też się nie zgadzam.Koszt samochodu powinien być brany pod uwagę w szerszym zakresie, ale niezależnie od tego, czy TS chce jeździć małym samochodem, czołgiem czy luksusowym samochodem, nie jest odpowiedzialnością carpoolerów.Ale z naszych komentarzy wynika tylko, że TS musi sam zdecydować, co jest sprawiedliwe :)
„TS musi sam zdecydować, co jest sprawiedliwe” - zgodził się :)
@Martijn Z biznesowego punktu widzenia, chociaż koszty prawdopodobnie nie uległy zmianie, jazda jest teraz bardziej wartościowa dla Joe.OP zapewnia teraz bardziej wartościową usługę.Ponadto, ponieważ oboje korzystają z samochodu, a OP zapewnia dodatkowe usługi poprzez prowadzenie i konserwację samochodu, podział kosztów, a nie tylko „dodatkowe wydatki”, wydaje się sprawiedliwy.
@Martijn Aby wyjaśnić, co mówią inni, transakcja wydaje się uczciwa, gdy każda ze stron uzyskuje z niej taką samą wartość.Posiadający większy dochód do dyspozycji carpooler prawdopodobnie oznacza, że maksymalna kwota, jaką zapłaciłby, jest wyższa, a zatem wartość krańcowa wzrosła (jeśli cena pozostanie taka sama).W ten sposób równowaga równej wartości (jeśli kiedykolwiek istniała) została naruszona.
Co sprowadza mnie z powrotem do mojego pierwszego komentarza haha :) Poza tym mówimy o różnicy w kosztach, która IMO nie jest warta społecznego ryzyka i wysiłku.Możesz mieć rację techniczną, ale nie zawsze jest to najlepsza racja :)
@DavidThornley Czy ludzie nie korzystają z samochodów wspólnych dla korzyści środowiskowych / społecznych?
„rekompensata za zmiany harmonogramu”.- za co warto, jeśli pytający nie chce „czuć się kierowcą”, to IMO nie powinien pobierać opłat za korekty harmonogramu.Dzielenie się kosztami jazdy to jedno, ale branie pieniędzy w zamian za zaakceptowanie cudzego planu * to * bycie zawodowym kierowcą.Raczej nie rób żadnych zmian w harmonogramie tak bardzo, że potrzebujesz odszkodowania.Jeśli nie podróżujesz wystarczająco blisko czasu potrzebnego Joe do podróży, aby osiągnąć szczęśliwy kompromis, Joe powinien poczynić inne ustalenia, zamiast płacić ci za bycie nieszczęśliwym.
#2
+118
chux - Reinstate Monica
2018-11-29 01:09:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jak powiedzieć koledze, że chcę przestać udostępniać przejazd?

Przekaż powiadomienie

Zezwól na okres przejściowy, kończący wspólne korzystanie z samochodu.
Na przykład od piątku za dwa tygodnie.

Proste określenie celu

„Chcę wkrótce zaprzestać dzielenia się przejazdami. ”

Unikaj negocjacji

Biorąc pod uwagę Twoją sytuację, niewiele możesz zyskać.

Unikaj dyskusji o wynagrodzeniach

Nie dotyczy to zakończenia wspólnego korzystania z samochodu. Może to być częścią twojego „dlaczego”, ale nie powinno być częścią tego, jak zakończysz.

Nie zmieniaj żadnych istniejących kosztów współdzielenia

Po prostu powiedz, że czas się zatrzymać i podaj okres karencji, aby kierowca miał trochę czasu na dostosowanie się.


Pamiętaj, że jest to również relacja biznesowa. Któregoś dnia kontakty tego pracownika mogą przynieść Ci zawodową wartość. Nie musisz palić mostu, po prostu przestań płacić myto.

Witamy w miejscu pracy i dziękuję za wspaniałą, dobrze przemyślaną i uzasadnioną odpowiedź.
Wydaje się, że w wielu innych odpowiedziach brakuje punktu karencji.
To świetna odpowiedź, ale NIE MA MOŻLIWOŚCI, aby okres premiowy był dłuższy niż dwa dni, na zewnątrz.
@Fattie tak naprawdę zależy od okoliczności.Jeśli nie ma dostępnego rozsądnego transportu publicznego, dwa dni dla jego współpracownika na sfinansowanie i zakup nowego samochodu to naprawdę krótki czas.Myślę, że 2 tygodnie nie są nierozsądne.
Druga osoba nie wie, jak prowadzić samochód, więc 2 tygodnie to dość krótko, jeśli nie ma dostępnego transportu publicznego.
@Tom nie jest zadaniem OP prowadzenie swojego współpracownika przez następne 6 miesięcy, podczas gdy on uczy się jeździć i zdobywa prawo jazdy.Myślę, że 2 tygodnie to więcej niż rozsądne.
@Tom Nie, powiedziałeś „Druga osoba nie wie, jak prowadzić”, na co odpowiedziałem, że nie jest zadaniem OP noszenie go, podczas gdy on * uczy * się prowadzić.Z tego, co wiem, współpracownik OP nie wie, jak prowadzić samochód / nie ma prawa jazdy.Zakładam, że to wszystko nie zostanie naprawione w ciągu 2 tygodni ... bardziej jak 6 miesięcy ... dlatego tak stwierdziłem.czego mi brakuje?
2 tygodnie?To nie jest nowa praca ani nowy dom.Zakładam, że Joe ma plan tworzenia kopii zapasowych na wypadek choroby OP.Więc kilka dni powinno wystarczyć.
Jeśli jeździec nalega na powód, poza tym, że nie masz już na to ochoty, wskaż, że to, co robiłeś do tej pory, było tymczasowe.Teraz, gdy jego status jest trwały, zdajesz sobie sprawę, że nie chcesz zawsze być tak ograniczony.Możesz chcieć iść rano na siłownię, wieczorem do teatru, zjeść obiad z przyjaciółmi .. Fakt, że jego praca jest teraz stała, ułatwia mu naukę jazdy / zbliżania się do pracy / cokolwiek będzieułatwiają transport.Pogratuluj mu nowego statusu, ale powiedz mu, że może teraz planować bardziej stabilne plany.
@Falco Możesz kupić używany samochód w pół godziny, jeśli masz gotówkę ...
#3
+32
Emil Vikström
2018-11-28 19:55:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po prostu powiedz mu, że nie chcesz już wspólnie jeździć. Nie wspominaj o luce płacowej. Jeśli prosi o powód, powiedz, że nie masz na to ochoty. Jeśli jest niegrzeczny i popycha temat, powiedz, że chcesz wolności i być sam w swoim samochodzie.

Z pewnością możesz to zrobić, kiedy tylko chcesz. Możesz, ale nie musisz, zaoferować kontynuację umowy do końca tygodnia, aby Twój współpracownik miał czas na zbadanie innych sposobów dotarcia do pracy.

Jeśli chodzi o dzienną opłatę, myślę, że tak brzmi uczciwie (może trochę nisko). Joe powinien zapłacić co najmniej połowę rzeczywistych kosztów związanych z napędem, w tym paliwo, ubezpieczenie i amortyzację.

Jeśli samochód nie jest używany wyłącznie do pracy, nie rozumiem, dlaczego miałby płacić za amortyzację?
@Tim - gdyby facet miał własny samochód, byłaby to tylko kolejna część kosztów, które musiałby ponieść.Skoro nie ma własnego, po co ktoś miałby za to płacić.To część kosztów motoryzacji, podobnie jak ubezpieczenie, paliwo, konserwacja itp. * I * facet wydaje się mieć własnego szofera, dorzuconego za darmo.
@Tim - im więcej ludzi masz w samochodzie, tym większe zużycie.Wycieki, zniszczenie tapicerki, praca klamek drzwi - wszystko się sumuje.Bierzesz komuś codziennego kierowcę, wkładasz w niego nowe siedzenie kierowcy, może fajny pokrowiec na kierownicę, wymieniasz mechanizm zatrzasku drzwi kierowcy i jest praktycznie nowy (jak byłem młody i biedny robiłem to kilka razy). Czyjś „autobus” wymagał znacznie więcej pracy, aby przywrócić dobry stan.Tym samym jego wartość była znacznie niższa.
@WesleyLong - do którego Tima kierujesz komentarz ?!W tym miejscu wymiana stosów musi wyjaśnić nazwy!
@Tim OP powinien zapłacić za amortyzację, ponieważ samochód będzie tracił na wartości niezależnie od tego, czy używa go do pracy, czy nie.Jeśli jest właścicielem samochodu, straci on na wartości.Joe używając go nie zmienia stawki amortyzacji.
Joe dodaje do amortyzacji.Może dywan i siedzenie po stronie pasażera byłyby nieskazitelne, gdyby Joe nie zajmował go tak często ... I założę się, że nigdy nie czyści brudu z tej strony!
„Do którego Tim'a kierujesz komentarz?”- Przepraszam - w tej chwili mam wyjątek Timeout.:) Serio - koszt każdej usługi obejmuje amortyzację materiałów użytych do wykonania usługi.To jest biznes 231.
Wartość samochodu jest częściowo określana przez liczbę przejechanych kilometrów.Dlatego amortyzacja jest uzależniona od liczby mil.Można też uczciwie powiedzieć, że gdyby Joe sam posiadał samochód, musiałby zapłacić za amortyzację.Idąc do skrajności, uczciwie byłoby nawet prosić o tyle, ile Joe jest gotów zapłacić, bez względu na własne koszty (w końcu tak ustalamy ceny w pozostałej części społeczeństwa).
_ „Jeśli chodzi o twoją dzienną opłatę, myślę, że brzmi to sprawiedliwie. Joe powinien zapłacić co najmniej połowę rzeczywistych kosztów związanych z jazdą, w tym paliwo, ubezpieczenie i amortyzację.” _ Nie sądzę, aby 4 euro za 45 km pokryłopołowa rzeczywistych kosztów (paliwo, ubezpieczenie itp.).Podejrzewam, że opłata powinna być kilkakrotnie wyższa, aby to pokryć.
@marcelm Zależałoby to od wielu czynników, w tym wieku samochodu, podatków od emisji CO2 i potrzeb ubezpieczeniowych.W Szwecji nierzadko oblicza się go na około 2,5 euro / 10 km za dziesięcioletni tani samochód.To około 11 euro za 45 km, z czego połowa to 5-6 euro.Jest na niższym końcu, ale nie jest to niespotykane.Masz rację, że nowszy samochód może podwoić tę kwotę,
* ... powiedz, że chcesz wolności i być samemu w swoim samochodzie. * - ale OP nie podaje tego jako prawdziwego powodu, aby zaprzestać współdzielenia samochodów.Takie kłamstwo (opowiadanie innych niż prawdziwe powody) tylko skomplikuje rozwiązanie sytuacji, ponieważ Joemu zostanie przedstawiony fikcyjny, a zatem nierozwiązywalny problem.Nawet jeśli Joe byłby w stanie negocjować koszty, te powody „wolności” pokazują mu, że problem nie leży w kosztach, więc nawet nie zacznie.Dlatego odrzuciłem odpowiedź jako przynoszącą efekt przeciwny do zamierzonego.
@miroxlav Oczywiście, jeśli OP chce więcej pieniędzy, powinien otwarcie mówić o swojej motywacji.Problem, o który pytano, polegał na zaprzestaniu dzielenia się jazdą, a kłamanie jest wtedy najszybszą i najbardziej beztarciową opcją.
@EmilVikström - ... opcja, która może szybko obrócić się przeciwko niemu, ponieważ jeśli miesiąc później będzie dzielił swoje codzienne przejazdy z kimś, kto płaci (lub po prostu bardziej sympatycznie), to kłamstwo stanie się oczywiste dla Joe i może obrócić się odwrotnie.Na przykład, rok później Joe może awansować na swojego szefa ... Rozumiesz.
@miroxslav Ponieważ OP jest człowiekiem, wolno mu się mylić co do powodów swoich działań.Pozwolono mu na celowe nieprecyzyjne przedstawianie tych powodów innym.Może nie lubić akcji, a przez następną godzinę znowu to polubić.Może szczerze przeprosić, jeśli zostanie wezwany do któregokolwiek z tych zachowań lub jeśli spowodowały jakąkolwiek krzywdę.Społeczeństwo to wszystko zaakceptuje, prawdopodobnie też Joe.
@kubanczyk, dzięki, byłem trochę zmęczony byciem antagonistą, prosząc kogoś, kto jest 1,3k + powyżej mojej pensji, aby kupił samochód.
Bardzo podoba mi się odpowiedź poza: „Joe powinien zapłacić przynajmniej połowę rzeczywistych kosztów związanych z napędem, w tym paliwo, ubezpieczenie i amortyzację” -> powiedziałbym, że Joe powinien zapłacić to, co wynegocjowali OP i Joe:„4 € / dzień”.OP (a także Joe) po późniejszej refleksji może stwierdzić, że kwota powinna się zmienić z jakiegokolwiek powodu i renegocjować na przyszłość.Jest to jednak problem uboczny w stosunku do prawdziwego: OP nie chce dalej napędzać Joe, a względy kompensacyjne tracą koncentrację na tym celu.Lepiej zostaw to w spokoju i polubownie opuść przejażdżkę.
@chux: A ponieważ OP nie jest zadowolony z porozumienia, OP może rozpocząć nowe negocjacje.Nie wiemy nic o jakimkolwiek stresie, który Joe może powodować OP.Jeśli Joe chce, aby OP pasował do harmonogramu Joe, lub pojechał tam, gdzie Joe chce na lunch, lub wydaje się, że bierze jazdę za pewnik, lub jest niegrzeczny (komentarz o nieużywaniu samochodu wydaje się nieco niegrzeczny), OP może równie dobrzechcieć więcej.Heck, nie wiem, dlaczego OP czuje się jak służący.Czy Joe ma złe nastawienie?Znałem ludzi, którzy starają się wydawać lepsi od ludzi wyświadczających im przysługi.
@DavidThornley Być może różne niewiadome uzasadniają głębsze rozważenia.Jednak dylematem OP jest tytuł „Jak powiedzieć koledze, że chcę przestać…”.Treść pytania zawiera głównie informacje styczne.Jak widzę, OP podjął już decyzję o zaprzestaniu współdzielenia samochodów i potrzebuje bezpośredniego przewodnika, aby kontynuować.Wątpliwe jest, aby OP mógł wynegocjować ciągłe porozumienie, które naprawdę pomaga OP.Najlepiej iść dalej - profesjonalnie.
#4
+17
Kilisi
2018-11-28 21:05:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli to Twój samochód, możesz po prostu powiedzieć mu, że będzie musiał zorganizować własny transport. Żadne wyjaśnienie nie jest potrzebne.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/86361/discussion-on-answer-by-kilisi-how-to-tell-a-colleague-that-i-want-to-stop-shari).
#5
+16
TheEspinosa
2018-11-29 18:37:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie idź dla niego więcej, ale pozwól mu jeździć

Jeśli poprawnie odpowiem na Twoje pytanie, problem polega na tym, że czujesz się jak osobisty kierowca. W komentarzu mówisz, że sposób jest udostępniany w 90%.

Sugeruję, abyś przestał odbierać swojego kolegę z jego mieszkania i zamiast tego odebrał go z przystanku autobusowego, który i tak jest w drodze do pracy. dostosuj dla niego swój harmonogram. Jeździsz, kiedy musisz się obudzić / opuścić firmę, a nie kiedy on musi.

Oczywiście powinieneś wprowadzić te zmiany z rozsądnym wyprzedzeniem, aby mógł się do nich dostosować (zobacz inne odpowiedzi).

W ten sposób prawdopodobnie nie będziesz już czuł się jak jego kierowca, ale jak równy kolega, który wyświadcza przyjacielowi przysługę.

#6
+14
The Anathema
2018-11-28 20:12:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Rozważ to z jego perspektywy.

  • Jest tymczasowy.
  • Nie ma prawa jazdy, więc oznacza to, że jest kierowcą po raz pierwszy. Jako kierowca po raz pierwszy, jego stawki ubezpieczenia będą wyższe i będzie wymagał większego pokrycia, chyba że ma dochody z bezpośredniego zakupu samochodu, w zależności od tego, gdzie oboje mieszkacie. inne sposoby.
  • Bez względu na swoją pensję prawdopodobnie czułby, że jest winien tylko minimum na pokrycie kosztów benzyny i zużycia. Gdyby był dyrektorem generalnym Twojej firmy, nadal powiedziałbym, że pokrycie minimum jest wystarczające.

Finansowo nie ma sensu, aby pracownik tymczasowy kupował samochód tylko dla cel pracy tymczasowej. Nagle zamierza obciążyć swoje miesięczne wydatki związane z pracą tymczasową, gdzie po wykonaniu tej pracy nadal będzie musiał ponosić te koszty i będzie mniej mobilny w procesach decyzyjnych. Być może był agresywny w stosunku do swojej pensji, ponieważ jego praca jest tymczasowa i upewnia się, że jego sytuacja finansowa nie jest zagrożona.

Być może rozważ to, zanim przestaniesz dzielić się jazdą.

Biorąc to pod uwagę, skoro wspomniałeś o zdobywaniu jedzenia, sugerowałbym zaprzestanie tego. Wystarczy, że zaprowadzę go do pracy. Nie musisz codziennie zabierać ludzi na lunch. Oczywiście nie jesteś też zobowiązany do zabrania kogoś do pracy.

Aby odpowiedzieć na swoje pierwotne pytanie, możesz umówić się z kimś na wspólne przejazdy lub możesz nadal z nim jeździć i dawać trochę czasu, aby się dostosować. W zależności od czasu trwania jazdy, być może Uber lub transport publiczny byłyby w porządku, a Twój pracodawca mógłby również dać mu kupon na takie, co jest osobną rozmową.

Możesz spojrzeć na to z jego perspektywy i nadal być pragmatycznym: nie ma samochodu, a mimo to przyjął pracę (czy była to tymczasowa) 25 km od niego, nie wiedząc, że będzie miał alternatywę dla carpoolingu.W jakiś sposób ten facet musiał zaakceptować początkowe warunki podróży, jakiekolwiek by one nie były ...
Sugerujesz zobowiązanie zmuszenia go do pracy.Nie ma.Kierowca nie jest kierowcą zawodowym, jest współpracownikiem.Jako współpracownik nie ponosi żadnego ciężaru związanego z zmuszeniem tego współpracownika lub innego współpracownika do pracy.
@LaurentS.Post nie określa.Taka oferta mogła zostać złożona podczas rozmowy kwalifikacyjnej.To jest dość powszechne.OP może w razie potrzeby rozszerzyć tę kwestię.
@Mohair Nie, nie sugerowałem tego.
„Rozważ to z jego perspektywy” OP zrobił to już, kiedy zaproponował Joemu szoferowi za 4 € / dzień.Nie wydaje mi się, aby OP miał jakikolwiek obowiązek kontynuowania tego - z wyjątkiem powiadomienia Joe z rozsądnym wyprzedzeniem z grzeczności (rozsądne oznacza tydzień, a nie miesiąc).
@J.ChrisCompton Nie napisałem, że jest do tego zobowiązany.Dodałem do mojej odpowiedzi, że nie jest zobowiązany.Dlatego na pewno użyłem słowa „Rozważ”, co oznacza przemyślenie.Następnie pisałem o różnych niuansach wypełniania zobowiązań społecznych ze strony tego współpracownika i jego możliwym uzasadnieniu finansowym w świetle negocjacji wynagrodzenia.
@TheAnathema> Choć może to być powszechne (aw moim kraju z pewnością nie jest), nie widzę na to żadnych oznak ani żadnego powodu, by sądzić, że mogło tak być.W każdym razie to tylko drobna uwaga, nadal uważam twoją odpowiedź za ważną, chociaż nie zgadzam się z tym, ale to już inna historia :-)
@LaurentS.Takie oferty otrzymałem podczas rozmowy kwalifikacyjnej.Ponadto właściwe odpowiedzi na pytania nie pochodzą ze wspólnej umowy na giełdzie stosów.Chciałem dać inną perspektywę zamiast uczestniczyć w zespole „On nie jest do tego zobowiązany, więc nie powinien, jeśli nie chce”.Chociaż nie jestem pewien, dlaczego ludzie zachowują się tak, jakbym powiedział, że jest do tego zobowiązany.Czuję, że zrozumienie wszystkich perspektyw jest ważne przy podejmowaniu decyzji.Jest tu jeszcze jeden element pragmatyczny - współpracownik, który podejmie pracę, wniesie swój wkład w biznes.
@TheAnathema Wydaje mi się, że przeczytałem twój post przed twoją edycją, w której dodano "nie jesteś ... zobowiązany zabrać kogoś do pracy".To jasno pokazuje twój punkt widzenia, który z perspektywy czasu źle odczytałem.Mój komentarz pojawił się po twojej edycji, więc biorę na siebie odpowiedzialność i przepraszam za błędne odczytanie.Powinienem był zauważyć zmianę.
Pracowałem w firmie, która obsługiwała transport wahadłowy ze stacji metra.Przerwanie usługi wahadłowej oznaczałoby radykalną zmianę warunków pracy.Nie sądzę jednak, aby taka była sytuacja OP.
@TheAnathema Ta odpowiedź jest pomocna, ale w dużej mierze opierasz się na założeniu, że jeśli OP przestanie korzystać z wspólnych przejazdów, ich współpracownik będzie musiał kupić samochód.Nie sądzę, żeby to było dokładne, istnieje mnóstwo tymczasowych opcji transportu.Szybkie Google pokazuje, że możesz wynająć samochód już od 7 $ / dzień (5,47 €), co jest porównywalne z usługą OP 4 € / dzień.Jeśli nie chcą za to płacić, są inne opcje, które przedstawiłeś, ale wydaje się trochę głupie, że OP robi coś, czego nie chce, więc unikają zmuszania współpracownika do niedogodności ~ 1,5 € / dzień.
@LordFarquaad Nigdy nie powiedziałem, że będzie musiał kupić samochód.OP jest tym, który rozmawiał o swoim współpracowniku z kupnem samochodu, więc odpowiedziałem na tę część pytania.W mojej odpowiedzi uwzględniłem również alternatywy dla transportu publicznego.
Ciągle muszę powtarzać: „Nie powiedziałem tego”.Ludzie, mam na myśli to, co mówię, i mówię to, co mam na myśli.O ile go nie wpisałem, nie ma potrzeby czytać między wierszami i dodawać do niego w moim imieniu, zwłaszcza gdy wyraźnie powiedziałem coś przeciwnego w moim poście.1) Nigdy nie powiedziałem, że jest zobowiązany do kierowania swoim współpracownikiem 2) Nigdy nie powiedziałem, że współpracownik będzie zmuszony do korzystania z samochodu bez innych alternatyw
@TheAnathema Przepraszam, jeśli źle zinterpretowałem.Na ile to jest warte, * "finansowo nie ma sensu, aby pracownik tymczasowy kupował samochód tylko w celu wykonania pracy tymczasowej. Nagle ma zamiar dodać duże obciążenie do swoich miesięcznych wydatków na pracę tymczasową, gdzie po tej pracy jestgotowe, nadal będzie musiał ponosić te koszty i będzie mniej mobilny w swoich procesach decyzyjnych. ”*, a następnie *„ Być może rozważ to, zanim przestaniesz dzielić się przejazdem ”. * czyta mi się jako kosztkupna samochodu będącego argumentem przeciwko kończeniu wspólnych przejazdów.
Jeśli ktoś chce pracować tymczasowo, musi być w stanie niezawodnie przemieszczać się między domem a miejscem pracy.Samochody są bardzo przydatne dla osób wykonujących pracę tymczasową, ponieważ umożliwiają podróżowanie do dużej liczby miejsc pracy.Znane mi osoby, które polegały na pracy tymczasowej, nie tylko pracowały w jednym miejscu, a potem przestały pracować.Znaleźli inną tymczasową pracę.Brak samochodu to odpowiedzialność, a brak prawa jazdy graniczy z głupotą, chyba że komunikacja miejska jest bardzo dobra.
@DavidThornley Musi być miło być tak bogatym.
#7
+10
displayName
2018-11-29 00:51:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po pierwsze, to Twój samochód i Twój czas. Jeśli nie chcesz, aby druga osoba jechała z tobą, możesz zrobić to, co sugeruje @Kilisi.

Po drugie, zastanów się, czy być trochę sprawiedliwym i honorowym, i wznieść się ponad te drobne myślący. Zamiast odmawiać przejazdu innej osobie, ponieważ teraz zarabia więcej, powinieneś spróbować nauczyć się od niego dobrych negocjacji.

Muszę podkreślić, że nie mówię ci, żebyś został jego kierowca. Mówię ci tylko, żebyś nie zachowywał się na małą skalę.


Problem nie polega na tym, ile zarabiał / zarabiał. Problem tkwi w twoim sposobie myślenia.

Nie rozumiem tego.Koleś zarabia teraz (nawet więcej!) Pieniędzy, więc nie ma żadnego powodu, aby ktoś, kto boryka się z dużo niższą pensją, miał pomagać.Po drugie, nasz OP wyraźnie stwierdził, że sprawia, że OP „czuje się jak kierowca”.(OP oznacza służącego.) To straszne.Kto, do cholery, każdego dnia z kimś jeździłby, jeśli to sprawia, że czuje się jak sługa.Po trzecie, kierowca jest w zasadzie niegrzeczny - „nie ma pożytku z samochodu ani czasu na naukę”.(!) Co za dziwaczna / niegrzeczna rzecz do powiedzenia.Nie widzę, żeby OP działał na małą skalę, PO jest właśnie przechodzona przez niegrzeczną osobę.
@Fattie: [1/2] Co dokładnie zrobiła ta druga osoba, żeby OP poczuł się okropnie?Wynegocjował ** własną ** pensję?Jeśli pensja innej osoby sprawi, że poczujesz się okropnie, z pewnością będziesz się czuł okropnie przez resztę swojego życia.Zawsze znajdzie się ktoś, kto zarobi więcej niż ty.Dlaczego OP nie udaje się zamiast tego do swojego menedżera i nie prosi o wynagrodzenie, na które jego zdaniem zasługuje?
@Fattie: [2/2] Ponadto, jeśli OP czuje się źle, że jego kolega myśli, że może używać OP jako kierowca, może powiedzieć mu, aby nauczył się jazdy, aby obaj mogli współpracować i być dla siebie pomocni.IMO, czyli bardziej dojrzała odpowiedź.
@Fattie między tym a twoją własną odpowiedzią, wydaje się, że OP powiedział swojemu współpracownikowi, że chcą przestać, a współpracownik odpycha.Dlaczego myślisz, że?Z mojej perspektywy współpracownik nie ma powodu, aby sądzić, że OP jest niezadowolony z ich układu.Jak myślisz, dlaczego współpracownik wie, że OP czuje się jak sługa?Dlaczego wynagrodzenie współpracowników ma znaczenie w tym wszystkim?Z mojej perspektywy OP i współpracownik zaaranżowali coś odpowiedniego dla obu i teraz OP chce przestać.Dlaczego to oznacza, że współpracownik w jakiś sposób jest w błędzie?
Wydaje się, że ta kontrola jakości jest bardzo nieporęczna.Operator całkowicie zadecydował o tym wszystkim i po prostu chce wiedzieć ** jakiego języka użyć **, aby grzecznie zakończyć umowę: Jak ** powiedzieć ** koledze, że chcę przestać udostępniać przejazd?(Zwróć uwagę na tytuł pytania.) Nigdy, przenigdy nie widziałem tutaj QA z tak dużym zamętem.Najwyżej ocenione obecnie najlepsza odpowiedź (ponad 100 głosów!) Nie ma *** absolutnie żadnego związku z pytaniem ***.Niesamowity!
#8
+2
KharoBangdo
2018-11-30 17:14:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że wyjście z obecnej sytuacji carpoolingu przyniesie Ci straty (4 euro / dzień).

Wspomniałeś, że czujesz się upokorzony (jak kierowca) obecną sytuacją. Tak więc, jeśli absolutnie nie możesz odłożyć swojego ego na bok za te pieniądze, absolutnie wyjdź z tego wspólnego przejazdu.

Jak? Wolisz, żeby Joe wyszedł z garażu. Tak jak on renegocjował swoją umowę o pracę, tak i ty renegocjujesz umowę dotyczącą wspólnych przejazdów, ale żądasz więcej, niż jakakolwiek rozsądna osoba zgodziłaby się zapłacić.

Hej Joe, od przyszłego miesiąca będziesz musiał mi płacić trzykrotność aktualnej kwoty.

Jeśli zapyta o powód,

Musiałem zrobić konserwację samochodu &. Zapomniałem uwzględnić to w naszej pierwotnej ofercie 4 euro dziennie.

Jeśli Joe's się zgodzi, to gratulacje, renegocjowałeś dla siebie lepszą ofertę. To trochę rozweseli twoje ego.

Jeśli Joe podejdzie do defensywy, & spróbuje wynegocjować dla niego lepszą ofertę, mówiąc

Słuchaj, mogę zapłacić tylko 6 euro. Coś więcej wychodzi poza mój budżet.

Powinieneś stać twardo, & powiedzieć

To mi nie odpowiada. Jeśli zgodzę się na coś mniejszego, czułbym, że wyświadczam ci przysługę, &, która może wywołać u mnie później urazę, a & zepsuć nasze profesjonalne relacje osobiste w &. Wolałbym mieć 0 euro & zdrowego związku z tobą. Dzięki, ale nie.

Dlaczego miałby płacić trzykrotnie bieżącą kwotę?O ile „Joe” nie używa samochodu z OP poza pracą, nie widzę, jakie to sprawiedliwe podejście.Twoja odpowiedź, jak większość tutaj, wydaje się oznaczać, że „Joe” jest złym człowiekiem ... wszystko dlatego, że negocjował podwyżkę wynagrodzenia.
To wspaniała odpowiedź, która faktycznie próbuje odpowiedzieć na pytanie.
#9
+2
mxyzplk - SE stop being evil
2018-12-02 01:05:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Krok 1 - Spróbuj usunąć emocje z dyskusji.

Spójrz na to z punktu widzenia drugiej osoby, zanim przejdziesz dalej. Potrzebowali podwózki, rozmawiali z przyjaźnie wyglądającym współpracownikiem, który zgodził się to zrobić za 4 € / dzień. OK, w porządku! Więc jeździsz z nim, rozmawiasz z nim, opowiadasz mu o swoim nowym podbiciu i innych danych osobowych. Chodzicie razem na lunch codziennie od miesięcy. Uważasz go za przyjaciela z pracy.

Ale wtedy najwyraźniej druga osoba pielęgnuje urazę w swoim sercu, nie mówiąc ci o tym, a z powodu zazdrości o twoją 9% podwyżkę wpada w panikę i rozwiązuje umowę bez powiadomienia.

Czy naprawdę chcesz być tym facetem? Byłoby jedną rzeczą, gdyby ta osoba zrobiła coś niestosownego lub niegrzecznego, ale tak naprawdę nie jest odpowiedzialna za emocjonalne problemy, które rozwinęłaś z boku.

Pamiętaj też, jak to wygląda środowisko zawodowe. Można to zinterpretować jako zazdrość i złość, a to dotyczy innych osób pracujących z tobą w pracy. W każdym miejscu pracy i tak jest tylko w 50%, każdy albo robi trochę więcej, aby sobie nawzajem pomagać i współpracować i tak dalej, albo nie. Jeśli czyjś zespół dostanie trochę większy budżet, czy odmówisz pracy nad rzeczami, o które Cię proszą? Wprowadzasz te myśli do ich umysłów, jeśli poradzisz sobie z tym niedbale.

Krok 2 - Zdecyduj, czego chcesz.

Czy chcesz po prostu przerwać ten układ w każdych okolicznościach? Czy chcesz renegocjować? Jeśli chcesz renegocjować, jakie warunki akceptujesz? Jeśli wcześniej płacił 4 € / dzień, co twoim zdaniem jest teraz sprawiedliwe?

Proporcjonalnie, jeśli poszedł z 28% wyższej pensji do 39% wyższej pensji, to matematyka mówi, że wynosi 4,34 €. Ale podejrzewam, że nie tego chcesz.

Rozumiem. Nie podwoziłbym kogoś codziennie za żadną kwotę, uważałbym to za zbyt krępujące w moim harmonogramie. Ale każdy jest inny. Czy chcesz po prostu przestać, kropka, czy oferował 4, 5 czy 10 euro? Czy chcesz, aby były to 4 dni w tygodniu zamiast 5? Czego dokładnie zrobić chcesz?

Zastanów się, co jeszcze z tego masz. Przyjaciel z pracy i sojusznik? Firma na dysku? Do licha, najwyraźniej możesz się od niego nauczyć, jak negocjować wyższe wynagrodzenie ...

Krok 3 - Jak negocjować profesjonalnie.

Jeśli chcesz negocjować warunki, po prostu powiedz „Hej człowieku! Podobały mi się nasze wspólne przejażdżki, ale naprawdę nie spodziewałem się, że wpłynie to na mnie. Nie mogę przychodzić i wychodzić tak, jak chcę, wychodzę na jedzenie, kiedy czasami nie chciałem ... . Czy jest jakiś sposób, abyśmy mogli trochę zmienić naszą umowę? ” Następnie przedyskutuj, czy więcej pieniędzy, czy tylko robisz to 4x / tydzień, czy tylko przez 3 miesiące, czy cokolwiek chcesz. W żadnym wypadku nie wspominaj o jego pensji, to źle by odbiło się na tobie.

Upewnij się, że jest to coś, z czym możesz żyć, ponieważ powrót do ponownej renegocjacji w krótkim okresie chwytanie.

Krok 4 - Jak z wdziękiem się wycofać.

Jeśli zdecydujesz, że absolutnie nie chcesz tego robić lub nie możesz dojść do porozumienia w sprawie zmienić, po prostu powiedz coś podobnego. „Cóż, przez ostatnie kilka miesięcy cieszę się, że mogę Ci pomóc, ale naprawdę chcę zacząć prowadzić samodzielnie. Czy możemy powiedzieć, że następny piątek będzie naszą ostatnią wspólną przejażdżką? Bez urazy. Spotykajmy się dalej lunch!" lub podobne. Bądź otwarty na zrobienie tego przez maksymalnie 2 tygodnie w ramach rozważnego gestu.

Życzliwość i okres karencji oznaczają, że będzie bardzo mała szansa na urazę lub straty z pracy, chyba że jest kolosalnym tyłkiem, a ty mówisz, że jest miły chłopak.

Możesz wyjść z tego jako „miły facet, który pomógł mi dostać się do pracy przez kilka pierwszych miesięcy, a teraz jest przyjacielem w pracy”, a nie „niewiarygodnym palantem” dla niego (i innych osób w biurze), jeśli radzić sobie z tym z rozwagą. Twórcy Internetu z przyjemnością doradzą, abyś po prostu odprawił faceta i zostawił go na poboczu drogi, ale wyobrażam sobie, że obchodzi cię to, jak zostaniesz później odebrany.

„Jeśli zdecydujesz, po prostu absolutnie nie chcesz tego robić”?OP całkowicie zdecydował i po prostu chce wiedzieć, jakiego języka użyć, aby uprzejmie: *** Jak powiedzieć koledze, że chcę przestać udostępniać przejazd? *** (Zwróć uwagę na tytuł pytania.)
Dlatego omawiam, jak to dokładnie zrobić grzecznie, ale czułem, że warto było również omówić inne kroki prowadzące do tego, ponieważ jego jasności w tym wszystkim w tej kwestii brakuje i, moim zdaniem, mógłby skorzystać naniebinarny framework do rozwiązania podobnych problemów w przyszłości.
#10
+1
Dominique
2018-11-30 17:03:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wygląda na to, że wczuwasz się w pułapkę „zbyt ładną” i bardzo trudno jest się z niej wydostać. Pozwól, że wyjaśnię, jak uniknąłem takich sytuacji:

  • Kiedy studiowałem, jeden z moich kolegów (który miał pokój obok mnie) zdecydował, że przez rok nie kupi roweru: jeśli potrzebował jednego, po prostu pożyczał od jakiejś innej osoby w bloku. Więc pewnego dnia przyszedł do mnie i poprosił o pożyczenie mojego roweru, na co odpowiedziałem: „Nie! Jeśli chcesz korzystać z roweru, musisz sam go kupić!”. Facet zaczął krzyczeć i zatrzasnął drzwi, ale następnym razem, gdy go zobaczyłem, był bardzo delikatny i przez następny tydzień kupił swój rower.
  • Kiedy już pracowałem, zaproponowałem koledze, żeby pojechał ale to oznaczało, że musiał dostać się na wspólne miejsce spotkań, skąd mógłbym go odebrać. Odmówił, ale zaproponował mi jazdę siedem kilometrów dalej i zabranie go. Ja odmówiłem. (Pomyślałem sobie: jeśli myślisz, że przejecham w sumie czternaście kilometrów, dla Twojej przyjemności, możesz o tym zapomnieć).

Widzisz: wydajesz się być dobra osoba (zaproponowała koledze, żeby go woził), ale niektórzy ludzie są rzeczywiście wyjątkowo niegrzeczni i biorą wszystko za pewnik. Jedynym sposobem, aby przestać być tak traktowanym, jest powiedzieć, że nie chcesz go już prowadzić. Możesz powiedzieć coś w stylu „Nie czuję się już dobrze, kiedy cię prowadzę, a od jutra już tego nie będę robić”. W tym momencie z jego reakcji zobaczysz, z jaką osobą masz do czynienia: potrafi być przyjacielski i rozumieć twój punkt widzenia (w końcu to twój samochód i robisz z nim co chcesz, a poza tym co by było, gdybyś nie zaproponował tego w pierwszej kolejności? Jak by sobie wtedy poradził?). Może też być wobec ciebie niegrzeczny, przez co nic nie mówisz: po prostu jedziesz do pracy, a podczas przerwy na lunch po prostu odmawiasz mu wejścia do samochodu.

Powodzenia

-1 dla „zbyt miłej” osoby, po prostu odwrócenie się w 100% i bycie „twardym jak paznokcie” jest jak proszenie introwertyka o zostanie ekstrawertykiem.To się po prostu nie wydarzy;a jeśli tak, spowoduje to ogromny skok stresu.Wynik końcowy, który sugerujesz, jest z pewnością w porządku, ale są inne sposoby, aby to osiągnąć.
@AnoE: dokładnie o to chodzi: proponuję xdtTransform, aby stanął w obronie siebie: pomysł, że może być osobą introwertyka, nie pomaga mu w tym.
Nie jest nawet pewne, czy jest introwertykiem;ale jak sam mówi, on (jak dotąd) po prostu nie może powiedzieć „nie”.Myślę, że lepszą strategią dla niego jest nauczenie się mówienia „nie” bez konfliktu z jego wewnętrznym (zbyt pomocnym) systemem wartości.Np. Plan „punkt po punkcie”, taki jak w niektórych innych odpowiedziach, z rosnącą dotkliwością ...
@Dominique, mimo że to wszystko prawda, OP całkowicie zdecydował o tym wszystkim i po prostu chce grzecznie wiedzieć, jakiego języka użyć: Jak ** powiedzieć ** koledze, że chcę przestać udostępniać przejazd?(Zwróć uwagę na tytuł pytania.)
#11
  0
blankip
2018-11-30 00:38:53 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wygląda na to, że masz wiele odpowiedzi i chociaż mają one zasługi, wydają się one sprawiać, że sprawy w pracy są nieprzyjazne, a nawet mogą zaszkodzić Twojej karierze.

  • Pomagałeś nowemu współpracownikowi na zewnątrz.
  • Nie chcesz już tego robić.
  • Nie chcesz wkurzyć współpracownika, ponieważ wydaje się, że ma przyzwoitą siłę w firmie.
  • Ty nie chcę wkurzać innych współpracowników, którzy mogą uważać cię za mściwego za zatrzymanie pomocy, ponieważ dostał awans.

Więc jak możesz wyjść z bycia jego szoferem (to nie jest carpooling, jeśli robisz wszystko) i utrzymuj pozycję z tym współpracownikiem i innymi osobami w Twojej pracy. Zakładam, że jeśli będziesz zachowywał się jak osioł w stosunku do współpracownika, on będzie plotkował - wydaje się to logicznym sposobem, w jaki zachowywałaby się osoba, która jest zbyt leniwa, aby nawet próbować samodzielnie transportować.

Więc moja rada ... kłamstwo ... kłamstwo.

Potrzebujesz wymówki, żeby się z tego wydostać. Nie ma mowy, żebyś wspominał o podwyżce lub awansie - nawet o tym nie wspominaj.

Musisz być gdzieś rano lub zaraz po pracy, przynajmniej dwa dni w tygodniu, a raczej niedługo - może za 2-3 tygodnie. Podam ci przykład, ale możesz dostosować to bardziej do swojej osobowości i stylu życia oraz premii, jeśli Twojemu przyjacielowi nie podoba się to, co wybierzesz.

„Hej Joe, zaczynam nową siłownię na pół tygodni i będę tam jeździł rano co najmniej dwa razy w tygodniu. Niestety, to nie jest blisko Twojego miejsca zamieszkania i źle się czuję, ale w tych dniach będziesz musiał się podwieźć. ”

Teraz Joe może jechać na różne sposoby. Mógłby po prostu podnieść się i zrozumieć, że nie jesteś już jego kierowcą, ponieważ chcesz poćwiczyć i jesteś w 100% dobry z Joe i współpracownikami.

Joe mógłby zrobić coś wypijającego, na przykład powiedzieć „Nie mam nic przeciwko spędzaniu czasu na siłowni”. Musisz być w tym wszystkim. Więc powiedz mu, że idziesz o jakiejś bezbożnej porze rano. Do diabła, może wtedy będziesz musiał iść raz lub dwa razy. Mam na myśli, że może to być dosłownie wszystko, więc zrób coś, co lubisz. Niech Joe poczuje, że musi żyć twoim życiem - co powinien, jeśli tak długo jeździ (płacenie ci pieniędzy za benzynę nie jest wymówką). Jeśli Joe chce podtrzymać ten scenariusz ... cóż, chodzenie rano na siłownię sprawia, że ​​jesteś głodny ... musisz zatrzymać się w supermarkecie w drodze do domu ... strzelać zapomniałem wysłać ten list, też poczta.

Faktem jest, że nie masz tutaj wyboru, ponieważ nie masz dobrej wymówki poza tym, że myślisz, że Joe wycieka i zaczynasz być o niego zazdrosny. Jeśli powiesz o tym Joe w możliwie najprzyjemniejszy ludzki sposób, nadal możesz go bardzo obrazić, co może powodować problemy w Twoim miejscu pracy.

Potrzebujesz „powodu”, a to może być cokolwiek zechcesz, że nie będziesz w stanie dalej podwieźć Joe. Możesz działać tak bezmyślnie, jak chcesz. O wiele lepiej jest, gdy Joe narzeka ludziom, że jesteś bezmyślny i nie myśli o nim, kiedy dołączyłeś do siłowni (prawdopodobnie uczyni Joe jako jęczącego, a ciebie księciem), niż Joe naśmiewa się z ciebie za to, że jesteś jego zazdrosnym cheufeur. Tylko upewnij się, że nie podwieziesz go o ciebie, a nie o Joe. Bądź samolubny lub bezmyślny, ale nie obrażaj Joe osobiście.

Osobiście kłamstwo to straszna rada.
Zrezygnowałem ze wszystkich moich zadań, od weekendu po pracę.To nie zazdrość, ale więcej edukacji, bycie samowystarczalnym.Jest we mnie przełącznik mentalny ustawiony na „Nie potrzebuję pomocy” i to wszystko.Wynagrodzenie tutaj jest wyzwalaczem.Posiadanie samochodu też byłoby wyzwalaczem.
@xdtTransform - Lubię ducha, ale nie posunąłbym się z tym zbyt daleko.Działanie jest inne i dlaczego podałem to jako przykład.Jeśli zaczniesz robić wszystko w drodze do iz pracy, prawdopodobnie okaże się, że jesteś dość pasywny i agresywny - więc uważaj na siebie.Z pewnością mogłem zobaczyć mieszanie się z zatrzymywaniem się gdzieś 1-2 razy w tygodniu z zaplanowanymi kilkoma czynnościami.Nie rób 6 przystanków i nie rób zygzakiem w drodze do domu - zabawne, ale prawdopodobnie spowoduje taki sam zły smak, jaki wywołają inne odpowiedzi.
@blankip Nie sądzę, żeby to głupia rada z purytańskiego powodu - kłamstwo jest głupie, bo łatwo dać się złapać, a jedynym powodem do kłamstwa jest złagodzenie poczucia, że jesteś komuś winien wyjaśnienie.Kłamstwo w ten sposób nie ma praktycznie żadnych zalet, a kiedy zostaniesz złapany, wyglądasz na nieprofesjonalnego i słabego.OP nie jest winien swojemu koledze żadnego wyjaśnienia, a jego wytworzenie ma maksymalną szansę na rażenie.
To wspaniała odpowiedź.Nie musisz cholernie kłamać ***.To całkowicie normalne w ludzkim dyskursie, że mówisz „białe kłamstwo” lub „miękkie kłamstwo”, aby złagodzić interakcje społeczne.Ludzie robią to, jak oczy szympansów.Więc jeśli powiesz: „Muszę teraz codziennie rano prowadzić moją siostrę!”to jest śmieszne ** szczere kłamstwo **.Ale jeśli powiesz „Ach, dokonałem pewnych zmian w rodzinie i niestety nie jest to już możliwe!”to tylko „miękka prawda”.Jasne, twoja rodzina właśnie się w jakiś sposób zmieniła.Nie „kłamiesz”.
A co z „Ach, bummer, zmieniłem swój poranny i wieczorny układ dnia z powodu problemu z moją dziewczyną, więc przepraszam, nie mogę już jeździć!”.Chodzi mi o to, że wszyscy zawsze mają problemy ze swoją dziewczyną, to nie jest * głupie kłamstwo *.Zdecydowanie powiedzenie „białego kłamstwa” lub „miękkiej prawdy” jest rozsądnym, dyplomatycznym sposobem na grzeczne zakończenie takiej sytuacji.To jest przynajmniej prawdziwa odpowiedź na to pytanie.
#12
  0
gnasher729
2018-12-04 05:03:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ponieważ mówisz, że koszt jest w euro, zakładam, że jesteś w Niemczech. Tam koszt dojazdu do pracy można odliczyć od podatku według stawki 32 centów za kilometr, czyli 14,40 euro dziennie. (Nie wiem, jak szczęśliwy byłby urząd skarbowy, gdybyś wracał do domu na obiad, ale chodzi tylko o koszt).

Powinien więc przynajmniej zapłacić 7,20 euro dziennie, ale to nie bierze pod uwagę, że ty wykonujesz całą pracę, a on nie. Nie ma również powodu, abyś dawał mu korzystną stawkę, ponieważ zarabia o wiele więcej niż ty.

Więc po prostu powiedz mu: „Słuchaj, policzyłem liczby, ale to mi nie wychodzi. 4,00 euro dziennie po prostu nie wygląda dla mnie w porządku. Stawka, którą podaje urząd skarbowy jest poprawne 14,40 € dziennie, i to nie bierze pod uwagę, że jeżdżę przez cały czas. Powiedziałbym więc, że 10,00 € dziennie to dużo bardziej uczciwa kwota ". To znaczy, jeśli chcesz go zawieźć za taką kwotę. Tak, to dużo więcej niż paliwo, ale jeśli kupi własny samochód, zorientuje się, że koszt jazdy jest o wiele wyższy niż benzyny.

Jeśli nie chcesz jechać, zatrzymaj się za „4,00 € dziennie po prostu nie wygląda dla mnie w porządku, więc chcę to zatrzymać”. Zawsze możesz poczekać na kontrofertę. Jesteś dużo tańszy niż jakakolwiek taksówka i dużo wygodniejszy i prawdopodobnie dużo tańszy niż transport publiczny.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...