Pytanie:
Jak przekażesz nowemu pracodawcy, że nie pijesz?
infinityLoop
2016-03-15 10:16:40 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nigdy nie miałem z tym dużego problemu, ale zawsze czułem się z tym nieswojo. Nie piję ze względu na zdrowie i osobiste preferencje, ale bez względu na to, do jakiej firmy dołączam (branża technologiczna), zawsze wydaje mi się, że otacza mnie jakaś forma kultury picia.

W tym tygodniu dołączę znacznie mniejszy start i oczywiście są wzmianki o sięganiu po drinki po pracy. To byłaby moja trzecia praca w technice, w której o piciu mówi się w pierwszym tygodniu.

Więc jak myślicie, chłopaki? Jak mam to przekazać nowemu pracodawcy, któremu nie pozwolę? Powiedziano mi, że to nic wielkiego, ale zawsze czuję się wykluczony, kiedy to przynosi. To prawie jak ujawnienie tabu.

powinni cię szanować. ale nadal powinieneś wyjść z nimi na co najmniej godzinę i pić, co chcesz. nie izoluj się i nie daj każdemu poczucia, że ​​jesteś robotem.
Czy nadal chciałbyś z nimi pójść i, powiedzmy, zamówić napój bezalkoholowy? Uwierz mi, jeśli to zrobisz, nikogo to nie obchodzi. Wyjście na drinka mniej dotyczy napojów, a bardziej wyjścia.
Szukaj opisów, których należy unikać, takich jak `` dopasowanie kulturowe '', `` młody zespół '' itp. I zamiast tego wybierz role, które będą bardziej korzystne dla rodziny / zdrowia
- Poproszę colę, nie piję alkoholu.
_ „Zawsze wydaje mi się, że otacza mnie jakaś forma kultury picia” _: Myślę, że to dlatego, że te _firmy_ są otoczone kulturą picia w swoich krajach. To tak, jakbyś był otoczony kulturą herbaty w niektórych krajach wschodnich lub kulturą śpiewu i śmiechu w niektórych krajach afrykańskich; to jest nieodłączne.
Zalecam przynajmniej wypicie napoju. Nie musi to być alkohol, wystarczyłaby nawet woda gazowana. Jednak nie picie niczego (sody itp.), Gdy wszyscy coś piją, sprawiłoby, że poczuliby się nieswojo.
@infinityloop może warto podać swój kraj, ponieważ mogą występować różnice kulturowe - np. z pewnością w Wielkiej Brytanii ze względu na przepisy dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu w barze zawsze są ludzie pijący wodę / colę itp., więc myślę, że ludzie prawie tego nie zauważają. Nie sądzę, żeby było to coś, co trzeba z wyprzedzeniem „przerwać”. Po prostu wyjdź i rób, co chcesz.
W tej witrynie jest [wiele powiązanych pytań] (http://workplace.stackexchange.com/search?q=is%3Aq+alcohol), które mogą być dla Ciebie cenne.
@Joshpbarron Coke? OP nie pije z powodu * zdrowia *!
@Joshpbarron Po co dodawać „Nie piję alkoholu” zamiast po prostu mówić, co chcesz pić?
Kiedyś pracowałem w firmie, gdzie po pracy piliśmy piwo w piątek (dostarczane przez firmę). Nie lubię zbytnio piwa, ale kręciłem się po pracy i rozmawiałem ze wszystkimi. Gdyby zaproponowano mi piwo, powiedziałbym tylko „nie, dziękuję, nie moja sprawa”. Nie ma nic złego w piciu czegoś bezalkoholowego lub po prostu mówieniu „nie, dziękuję”.
Przysięgam, że przeczytałem „Jak break dance z nowym pracodawcą, który nie pije”
Możesz spróbować znaleźć pracodawcę o większej różnorodności. Kiedy w jednym zespole pracuje pół tuzina różnych narodowości i / lub religii, indywidualne preferencje osobiste nie są już problemem - każdy jest „w mniejszości jednego”.
Nigdy nie piłem alkoholu, ale uwielbiam sok żurawinowy, sok pomarańczowy, Coca-Colę, a nawet wodę z tonikiem i limonkę. Spędziłem wiele godzin wspaniale spędzając czas z przyjaciółmi w barach, kiedy oni piją alkohol, a ja nie, i wiele razy nie byłem jedynym, który nie pił alkoholu. Czasami muszę się powstrzymać od „zróbmy strzały!” ale zazwyczaj przynajmniej jedna osoba chętnie wypije mój shot za mnie. Po prostu zawsze miej przed sobą jakiś napój bezalkoholowy na tosty i duży napiwek.
@PatriciaShanahan, Część „Nie piję alkoholu” jest ważna, ponieważ nieuchronnie ktoś spróbuje kupić serię zdjęć. I zdecydowanie mniej niezręcznie jest wspomnieć, że nie pijesz alkoholu, zanim ktoś kupi ci drinka.
@djohnson10 Piję niewielkie ilości alkoholu, kiedy nie muszę prowadzić. Nie lubię shotów i niekoniecznie chciałbym nawet czegoś, co lubię, gdybym miał dość alkoholu na wieczór. Gdyby ktoś kupił mi zastrzyk bez pytania, czy najpierw chcę, po prostu bym go zignorował.
Osiem odpowiedzi:
#1
+112
Jane S
2016-03-15 10:21:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Krótka odpowiedź: Nie rób z tego nic wielkiego, po prostu pij to, z czym czujesz się komfortowo!

Ja też nie piję i jedyne, co robię, to zamiast tego po prostu kupić napój bezalkoholowy, jeśli zdarzy mi się zaangażować w życie towarzyskie w pracy. Wcześniej nie robię z tego nic wielkiego, po prostu kupuję to, co chcę wypić.

Jeśli ktoś zapyta, po prostu powiedz mu, że nie pijesz. Jeśli naciśniesz dalej, odpowiedz, że wolisz tego nie robić i powtarzaj to w razie potrzeby. Nigdzie nie mogliby z tym pójść.

Ale szczerze mówiąc, brak osób pijących to naprawdę nic wielkiego w większości organizacji. Prawdopodobnie będą jednak patrzeć na Ciebie jako na wyznaczonego kierowcę :)

Świetna rada - wiele osób nie pije. Kierowcy, kobiety w ciąży, ludzie, którzy mają coś do zrobienia następnego ranka. Tylko nie bądź święty - nikt nie chce wykładu :)
@Lasse: OTOH Wydaje mi się, że jeśli za bardzo cię naciskają, to może jest to dobry moment, aby stać się świętym!
Należy pamiętać, że jest to w dużym stopniu zależne od kultury. Na przykład w Chinach nie jest łatwo po prostu kupić sobie napój bezalkoholowy, ponieważ ludzie nie kupują pojedynczych napojów; każdy kubek jest napełniany ze wspólnego źródła. Ponadto oczekuje się, że wszyscy będą pić w tym samym czasie, a ludzie * zauważą *, jeśli nie pijesz lub nie pijesz tak dużo jak wszyscy inni.
@PeterOlson Więc co byś zasugerował w tym przypadku? Niezależnie od sytuacji, musi istnieć wdzięczny sposób, aby sobie z tym poradzić.
@Brandin Zwykle mówię, że muszę prowadzić samochód (to jedyna wymówka, jaką znalazłem, aby dla mnie pracować, ponieważ nikt nie wierzy, że jestem w ciąży), ale jak powiedziałem wcześniej, zależy to od kultury, więc lepiej zapytać na [stronie Travel Stack Exchange] (http://travel.stackexchange.com) ([powiązane pytanie] (http://travel.stackexchange.com/q/2539/1107)).
Mam ten sam problem, nie tylko w pracy, ale także z krewnymi mojej żony. Wymówka „jazdy” działa dobrze w tej drugiej grupie, podczas gdy w pracy nikogo tak naprawdę nie obchodzi, co piję. Wybierz bezalkoholowe piwo imbirowe (lub podobne napoje) lub bezalkoholowe koktajle, a otrzymasz jeszcze mniej pytań
+1 za propozycję piwa imbirowego @algiogia's. To właśnie dostaję, kiedy wychodzimy na drinka i prawie nigdy nie jest to kwestionowane ani nawet zauważane.
To. Nie czuj się dziwnie. Wiele osób nie pije z jakichkolwiek powodów. Mam 23 lata w firmie programistycznej, która nie pije, nikogo to nie obchodzi. Nie jestem jedyny.
#2
+21
Kate Gregory
2016-03-15 18:30:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mam alergię na krewetki. Jednak nigdy nie musiałem mówić o tym pracodawcy lub współpracownikowi, nie wspominając o „powiedz im o tym”. Kiedy gdzieś jedziemy, a w menu są krewetki, nie zamawiam. Z tego samego powodu nie musisz nikomu informować w pracy, że nie pijesz. Kiedy idziesz z gangiem „na drinka”, zamów napój gazowany z kawałkiem limonki. Albo słodzony napój, jeśli chcesz, albo kawa lub mrożona herbata. Cokolwiek. Jeśli ktoś wskazuje na Ciebie i mówi „piwo”? możesz powiedzieć „nie, dziękuję”.

Może się zdarzyć, że ktoś od razu zapyta, dlaczego nie zamawiasz alkoholu przy tej okazji lub kiedykolwiek. Nieodpowiedzi, takie jak „Wolę nie, dziękuję” lub „Nie chcę” są całkowicie dopuszczalne. Jeśli chcesz podać więcej informacji, możesz, ale radzę tego nie robić - otwiera to po prostu linię argumentacji.

Na koniec jestem pewien, że słyszałeś ten stary żart

Jak możesz powiedzieć, że twój nowy kolega jest weganinem? - Nie martw się, powie Ci.

Miej to na uwadze, rozważając „przekazywanie wiadomości” w miejscu pracy, w którym nie pijesz . Szczerze mówiąc, większości ludzi to nie obchodzi i nie chce tego słuchać. Po prostu nie pij bez konieczności ogłaszania lub deklarowania czegokolwiek.

Po prostu bądź ostrożny przy zamawianiu tej mrożonej herbaty; jeśli jesteś abstynentem, nie będziesz chciał wersji Long Island!
„Nieodpowiedzi, takie jak„ Wolę nie, dziękuję ”lub„ Nie chcę ”są całkowicie do przyjęcia”. Twierdziłbym, że to nawet nie są brak odpowiedzi - są one dosłownie NAJLEPSZĄ odpowiedzią, jeśli chodzi o osobę wymagającą. To tak samo, jak gdyby kelner zażądał informacji, dlaczego zamówiłeś makaron, a nie stek. - Ummm, bo po prostu nie chcę dziś wieczorem steku? Chcę trochę cholernego makaronu. Nie potrzebuje obrony.
Nie udzielają odpowiedzi, ponieważ nie dostarczają żadnych nowych informacji. Jeśli zapytam „dlaczego nosisz sweter?” i mówisz „Zimno mi” lub „Później będzie zimno” albo „Wylałem kawę na koszulę i muszę ukryć plamę”. Nauczyłem się czegoś. Jeśli powiesz „Postanowiłam to założyć”, to nie jest tak naprawdę odpowiedź na pytanie „dlaczego nosisz sweter”, aw niektórych sytuacjach byłoby to niegrzeczne. W tym kontekście tak nie jest, ponieważ po prostu podaje swoje preferencje i odmawia rozwinięcia.
Rozumiem to, co mówisz, używając analogii do krewetek, ale „wyjście na drinka” to jak pójście do restauracji, która sprzedaje tylko krewetki i chleb, iz jakiegoś powodu jesteś jedyną osobą, która je tylko chleb. Ludzie będą pytać, co się dzieje. Ja też nie piję, a ludzie zawsze pytają. Ludzie będą również zakładać, że prawdopodobnie jesteś Mormonem lub kimś podobnym. Masz rację co do tego, co powiedzieć - „Nie, dziękuję” lub „Nie piję” zawsze działało na mnie.
#3
+19
Kilisi
2016-03-15 10:57:52 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po prostu powiedz o tym otwarcie. Nie piję i po prostu mówię to ludziom. Nadal chodzę do wszystkich funkcji zawodowych, po prostu wychodzę wcześniej, zanim ludzie zaczną się upijać. Obecnie nawet kupuję drinki dla pracowników, żeby się upili, po prostu nie biorę.

Nawet kiedy piłem, byłem taki sam, zawsze starałem się nie upijać z kolegami z pracy lub w funkcje pracy, a zwłaszcza nie wtedy, gdy jestem zapraszany na funkcje klientów. Po prostu grzecznie się wybacz, nikt nie powinien źle tego odbierać.

Kupno trunków zdecydowanie pomaga pokonać wszelkie zastrzeżenia. Może się to wydawać mniej niesprawiedliwe, jeśli pomyślisz o tym jako o finansowaniu wydarzenia. Może nie być konieczne, ale należy o tym pamiętać.
#4
+7
Zibbobz
2016-03-15 18:36:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W wielu z tych odpowiedzi dostrzegam podobieństwo - „i tak idź na spotkanie i po prostu nie kupuj alkoholu”.

Co jest w porządku, jeśli Twoim problemem jest po prostu brak chęci do picia alkoholu - tak blisko, jak mogę powiedzieć, więc jeśli to twój jedyny problem, całkowicie zignoruj ​​tę odpowiedź.

Dla mnie osobiście nie obchodzi mnie kultura „picia po pracy”, ani tak naprawdę kultura intensywnego picia. To po prostu nie pasuje do tego, kim jestem i co chcę robić po pracy.

I musisz pamiętać, jeśli dotyczy to również Ciebie, to że absolutnie nie musisz łączyć pracy z przyjemnością. O ile twoja praca nie wymaga organizowania konferencji w barach, aby przyciągać klientów, lub w inny sposób wymaga, abyś spotykał się na imprezach z alkoholem, ty i alkohol nie musicie mieszać.

Wystarczy grzecznie odrzucać oferty uczestnictwa w takich spotkaniach, kiedy i jeśli są one oferowane - większość miejsc pracy nie będzie naciskać i nie może wywierać presji na jakiekolwiek społeczne interakcje poza pracą (może to być charakterystyczne dla różnych kultur) i tak długo, jak Twoja praca jest dobrze, większość ludzi nie będzie cię za to oceniać bardziej surowo. Jak we wszystkich sprawach, kiedy rozmawiasz ze współpracownikami, bądź stanowczy, ale uprzejmy w kwestii swoich potrzeb.

Teraz możesz również sprawdzić, czy są inni współpracownicy, którzy czują to samo, i może założyć klub kawowy po pracy, jeśli to bardziej ci odpowiada, lub cokolwiek ty i twoi współpracownicy cieszyć się razem. Ale znowu nie jest to ściśle wymagane. Jeśli nie musisz rozpaczliwie tworzyć więzi społecznych ze swoimi współpracownikami, zawsze możesz odrzucić wycieczkę towarzyską.


Ponownie, ta rada jest przeznaczona dla osób, które nie lubią spotkań z alkoholem jako całości - jeśli NIE chcesz się spotykać i po prostu nie lubisz alkoholu, odwołaj się do innych udzielono odpowiedzi.

+1 do tego. Piję, ale nie znoszę zatłoczonych, hałaśliwych barów, zwłaszcza po pracy, kiedy jestem zmęczony, więc zawsze błagam o firmowe wyjścia.
Chociaż zgadzam się z tym (i głównie tym się zajmuję), istnieje społeczna i sieciowa strona spotkań towarzyskich ze współpracownikami, których można przegapić, jeśli po prostu nigdy nie zajmiesz się tymi rzeczami. Pomaga im dobrze myśleć o tobie, a jeśli dobrze o tobie myślą, to pomaga ci wykonywać swoją pracę i rozwijać karierę. Nie polecam po prostu unikania każdego wydarzenia zewnętrznego, po prostu spróbuj wybrać (lub zasugeruj) te, które sprawią Ci przyjemność bardziej niż inne.
@TimB To jest w dużej mierze to, za czym opowiadam się w mojej odpowiedzi - są pola, w których nie jest aż tak ważne, aby `` sieciować '' tak dużo, ale powiązania społeczne mogą być kluczowe, a jeśli jesteś w dziedzinie, która tego wymaga, wybierz lub sugerowanie innych wycieczek to idealny sposób na uzyskanie tej interakcji.
Jako człowiek rodzinny rzadko mam czas, aby chodzić na imprezy po pracy. Czasami słyszę, że coś się wydarzyło, ale zwykle jest to coś krępującego i odpuszczam. Więc znajdź zdrową równowagę. Zwykle staram się chodzić na imprezy, na których jest dużo ludzi, którzy towarzyszą (impreza pod koniec lata itp.) I przekazuję wiele spotkań happy hour.
@tsleyson: Dokładnie. Lubię piwo lub mocny cydr po ciężkim dniu wędrówki lub jazdy konnej (rowery lub konie), ale spędzanie czasu w zatłoczonych miejscach, w których głośna jest popularna „muzyka”, jest dla mnie niemal przedsmakiem piekła. Więc nigdy nie wymyśliłem, jak utrzymywać kontakty towarzyskie ze współpracownikami, kiedy ich pomysły na zabawę są dla mnie nieprzyjemne - i odwrotnie, dość często :-(
#5
+6
corsiKa
2016-03-15 10:24:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jako osoba niepijąca zmagałem się z tym. Moje 21 urodziny wiązały się z 24 przypadkiem Mountain Dew i 40 tysiącami honoru na WoW (kiedy to było dużo ...)

Przez długi czas po prostu poszedłem i popaliłem. Nigdy mi się to nie udało - okazuje się, że dorośli w większości nie mają nic przeciwko.

Z czasem stwierdziłem, że jestem fanem Mike's Hard Lemonade, ponieważ zawartość alkoholu jest niska, i tak smakuje trochę jak pop i nie przeszkadzało mi to. Nie to, żebym zachęcał cię do poddania się presji rówieśników, ale chciałbym również zwrócić uwagę, że umiarkowana presja rówieśników nie zawsze jest zła.

Ale najlepsze - bądź sobą, nie bój się wstać, ale też nie bój się do nich dołączyć. Baw się dobrze! Ludzie są bardzo elastyczni i przeważnie szanują.

Dorośli naprawdę nie mają nic przeciwko, tak. To jeden ze znaków, że nastolatek zmienia się w dorosłego: D To powiedziawszy, „dorosłość” nie jest funkcją wieku. Znam wiele osób, które nigdy nie osiągnęły dorosłości, niezależnie od wieku - w tym niektóre osoby, dla których pracowałem w przeszłości. I oczywiście miejsca, w których presja rówieśników jest bardzo ważna dla kultury - takie jak małe miasta, a zwłaszcza wsie: D
Ja też nie piję, ale myślę, że wolałbym pić alkohol niż górską rosę;)
@enderland, nie jesteś już mile widziany w [The Whiteboard] (http://chat.stackexchange.com/rooms/21/the-whiteboard), dopóki nie pokutujesz i nie przyjmiesz whisky :-)
#6
+3
Dewi Morgan
2016-03-15 18:14:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jedynym miejscem, w którym będzie to problemem, jest kultura, w której kupuje się „rundy” - na przykład brytyjska kultura picia.

W Stanach Zjednoczonych każdy kupuje i płaci za siebie. W Wielkiej Brytanii, przynajmniej tam, gdzie idziesz do baru na zamówienie (nie w restauracjach itp.), Normalne jest, że jedna osoba przyjmuje zamówienia na drinki od wszystkich i idzie do baru, aby kupić kolejkę dla wszystkich w grupie. W przypadku dużych grup może to bardzo szybko stać się bardzo drogie, a jeśli jest tylko kilka rund, nie każdy może kupić rundę za każdym razem, gdy ludzie wychodzą. Zamiast tego istnieje zwykle nieformalna metoda zapamiętywania, kto ostatnio zapłacił za rundy.

Sprawa staje się bardziej skomplikowana, ponieważ niektórzy ludzie piją tanie drinki, inni siedzą na rundę, a inni bardzo drogie drinki w fantazyjnych spodniach, inni piją napoje bezalkoholowe, a nawet wodę: dla uproszczenia każdy z nich jest liczony jako „napój” niezależnie od tego.

W tych kulturach, gdy pytasz, czego chcesz, mówisz „tylko cola proszę ”lub„ nic w tej rundzie, dzięki ”. Kiedy nadejdzie Twoja kolej, aby kupić kolejkę (możesz to stwierdzić, gdy ludzie mówią „to twoja runda” i patrzą na ciebie z wyczekiwaniem), gryziesz kulę, przyjmujesz zamówienia od wszystkich i kupujesz drinki, i nie skopujesz żadnego rodzaju zamieszanie wokół tego. Niektórzy grają w grę polegającą na próbach unikania rund, uderzaniu w łazienkę, gdy widzą, że kieliszki ludzi się opróżniają i tak dalej. Nie bądź takim facetem.

Kultura picia w Wielkiej Brytanii jest jedną z rzeczy, które bardzo się cieszę, że porzuciłem, przeprowadzając się do USA, gdzie zamiast tego wydaje się, że istnieje kultura jedzenia, w której wszyscy wychodzą na wspólny posiłek, a nie picie jest normą, ponieważ wszędzie trzeba jechać.

W brytyjskiej kulturze picia zbyt wielu pijanych ludzi krzyczy na siebie głośną muzyką, jak na mój gust. Jest trochę mniej nie do zniesienia, ponieważ palenie w pomieszczeniu zostało zakazane, ale nadal nie w taki sposób, w jaki wolałbym spędzać wieczory. Więc zwykle zostawałem na kilka rund, a potem szukałem wymówek i wychodziłem - zwykle nie byłem też jedyny.

Jeśli jakiś niedojrzały dyrektor generalny lub podobna osoba próbuje cię naciskać, żebyś się napił, prawie wszyscy uważają, że „nie, dziękuję, prowadzę” lub po prostu „nie, dziękuję, nie piję”. Na ogół ludzie nie naciskają na „dlaczego”; założenie jest takie, że gdybyś czuł, że muszą wiedzieć, powiedziałbyś dlaczego.

Jeśli zapytają dlaczego, prawie każdy powód jest akceptowalny i będzie szanowany, niezależnie od tego, czy jest to religijny, „zalecenie lekarza” , albo coś innego. Tylko odpowiedź „osobiste preferencje” mogą zostać odebrane przez niektórych jako oceniająca i wpływająca na „dopasowanie do zespołu”. Jeśli przyjmie się to w ten sposób, to tak, jest to słaba drużyna i możesz chcieć znaleźć lepszy zespół, ponieważ prawdopodobnie nie chciałbyś pasować do tego zespołu.

#7
  0
keshlam
2016-03-15 15:41:57 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moja standardowa odpowiedź, cóż to jest, jest taka, że ​​odkryłem, że nie reaguję dobrze na alkohol powyżej minimalnego poziomu jednego drinka na godzinę, naprawdę nie lubię smaku piwa (ze znikającym kilka wyjątków, głównie piwa domowe przyjaciół) i uważam, że używki - kofeina i / lub cukry - są o wiele przyjemniejsze. (Mam historię o tym, dlaczego ktoś zapyta; to prawda, chociaż trochę przestarzała.) Jeśli jesteś kompletnym nie-najeźdźcą, musiałbyś to nieco poprawić, ale jak powiedzieli inni, dorośli ogólnie zaakceptują. dzięki, nie dla mnie, ale niech cię to nie powstrzyma. ”

W razie potrzeby mógłbym uciec się do faktu, że biorę leki, które mogą źle reagować przy zbyt dużej ilości alkoholu - oni konkurować o te same enzymy wątrobowe - ale nigdy nie musiałem tego robić.

Jeśli jesteś tam przez dłuższy czas, warto rozważyć zakup kolejki, nawet jeśli nie pijesz, jako swój wkład w finansowanie spotkania. Oczywiście, jeśli masz zastrzeżenia religijne, które mogą nie być opcją, ale przystawka / zamówienie na przekąskę może służyć temu samemu celowi i byłoby czymś, w czym możesz wziąć udział.

Warto również pamiętać, że jest kilka -alkoholowe napoje barowe, które są na tyle interesujące / skomplikowane, że warto je rozważyć. Jeśli znajdziesz jedną z tych, które naprawdę Ci się podobają, może to uzasadniać ceny batonów i jeśli niejasne lub historyczne mogą faktycznie zrobić wrażenie na ludziach, którzy są snobistyczni co do swoich nawyków związanych z piciem.

Kiedy byłem studentem, poszedłem do bary z przyjaciółmi od czasu do czasu, zamawiając colę (moją ulubioną truciznę) ... i stwierdziłem, że mogę być tak głupi jak każdy z nich i cieszyć się sobą tak bardzo, bez potrzeby alkoholu jako wymówki. Muszę przyznać, że moi przyjaciele nie nadużywali alkoholu ... ale z mojego doświadczenia z moją kulturą wynika, że ​​nie ma ich zbyt wiele na co najwyżej spotkaniach po pracy.

Istnieją rozwiązania, chyba że cały pomysł całkowicie Cię wyłącza. W takim przypadku możesz rozważyć coś takiego jak zorganizowanie gotowania w weekend lub coś w tym rodzaju, jako imprezę towarzyską, z którą czujesz się komfortowo. Po prostu pamiętaj, że niektórzy ludzie przyniosą alkohol jako prezent na wydarzenie, chyba że wyraźnie o to poproszą.

#8
  0
Kevin Wells
2016-03-15 23:16:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Obecne odpowiedzi zawierają wiele dobrych rad dotyczących tego, co należy zrobić. Chciałbym dodać słowo ostrzeżenia przed pewną taktyką, którą widziałem, a która nigdy nie wychodzi dobrze.

Nie mów: „Po prostu nie podoba mi się, jak smakują napoje alkoholowe”. To zachęci każdą osobę w zasięgu słuchu do zasugerowania drinków, które ich zdaniem lubią, co często prowadzi do presji rówieśników, aby spróbować swoich ulubionych napojów. Zdania takie jak „Znam koktajl, który nie smakuje tak, jakby zawierał alkohol” lub „Cóż, mój ulubiony napój jest pyszny, kupię ci taki, żebyś mógł spróbować”, będą najprawdopodobniej i będziesz być w jeszcze gorszej sytuacji niż na początku.

Zasadniczo, dając im problem do rozwiązania (w tym przypadku, że nie znalazłeś napoju, który Ci się podoba), zachęca ich do podjęcia próby „naprawienia „problem, ale powiedzenie czegoś bardziej konkretnego, np.„ Po prostu nie lubię pić ”, nie pozostawia im miejsca na rozwiązanie tego problemu (przynajmniej nie, jeśli są dojrzałymi dorosłymi).

Wiem, że dokonywanie wyborów sprzecznych z kulturą wokół ciebie może być onieśmielające, ale na dłuższą metę sytuacja będzie znacznie lepsza, jeśli skonfrontujesz się z nimi bezpośrednio i nie spróbujesz omijać problemu półprawdami.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...